W zakończonej przed momentem walce wieczoru na gali Matchroom Boxing w Orlando (Florida, Stany Zjednoczone), Yankiel Rivera Figueroa (7-0-1) zremisował z Angelino Cordovą (19-0-2) w walce o tymczasowy pas organizacji WBA, kategorii muszej (flyweight). Wizerunkowo, pojedynek nie mial raczej prawa nikomu się podobać. Obaj pięściarze często faulowali, a sędzia ringowy Luis Pabon miał pełne ręcę roboty, upominając i często wkraczając między zawodników. Cordova był liczony w czwartej rundzie, dodatkowo został ukarany przez sędziego ujemnym punktem za nieregulaminowy cios. 

Prawdziwe show sobotniej gali w Orlando, skradł jednak co-main event, w którym o tymczasowy pas organizacji WBA kategorii super półśredniej (super welterweight) zmierzyli się broniący pasa Yoeniz Tellez (10-1-0) oraz Abass Baraou (17-1-0). Faworyzowany Kubańczyk nie sprostał jednak zadaniu, przegrywając na dystansie dwunastu rund jednogłośną decyzją sędziów. Baraou udowodnił, że jego debiut w Stanach Zjednoczonych nie był wycieczką za ocean po wypłatę, a o marzenia o mistrzowskim pasie. 

Walka toczyła się głównie w półdystansie, a obaj pięściarze dali kibicom popis prawdziwego boksu. Po bardzo zaciętym pojedynku, Baraou powalił Telleza serią ciosów na kilka sekund przed zakończeniem ostatniej rundy, co zdecydowanie ugruntowało jego zwycięstwo w walce o tymczasowy tytuł. Urodzony w Niemczech pięściarz, który w ubiegłym roku zdobył tytuł Mistrza Europy organizacji EBU, staje się tym samym numerem jeden do walki o pełnoprawne mistrzostwo świata, w którego posiadaniu znajduje się obecnie Terence Crawford (41-0-0). 

Photo: Getty Images

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org