W ostatnich godzinach federacja IBF wydała oficjalne zarządzenie, w którym nakazuje starcie Osleys Iglesias (14-0-0) vs Canelo Alvarez (63-2-2) o wakujący tytuł mistrza świata w wadze super średniej (super middleweight). To decyzja, która może zdefiniować przyszłość dywizji po niedawnym ogłoszeniu zakończenia kariery przez Terence’a Crawforda.
Od czasu starcia z Crawfordem, które odbyło się 13 września 2025 w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone), Canelo stracił status niekwestionowanego czempiona przegrywając na punkty, w konsekwencji czego wszystkie tytuły trafiły do Crawforda, który kilka dni temu ogłosił zakończenie kariery, wobec czego m.in pas IBF nie posiada obecnie właściciela.
Decyzja IBF formalnie zestawia ze sobą Osleysa Iglesiasa i Canelo Alvareza jako dwóch najwyżej sklasyfikowanych pretendentów do walki o tytuł. Iglesias, Kubańczyk o imponującym stosunku 13 nokautów w 14 zwycięstwach, ugruntował swoją pozycję dzięki efektownej wygranej przez techniczny nokaut nad Vladimirem Shishkinem (16-2-0) we wrześniu 2025 r., stając się absolutnym numerem jeden w rankingu IBF.
Tymczasem powrót Alvareza, pomimo formalnej kwalifikacji stoi pod znakiem zapytania. Po porażce z Crawfordem Canelo przeszedł operację lewego łokcia i jego powrót do treningów bokserskich potrwa co najmniej kilka miesięcy.
Jeśli Alvarez z uwagi na kontuzję lub własne plany zdecyduje się nie przyjąć oferty walki z Iglesiasem w rozsądnym terminie, IBF ma zaplecze potencjalnych rywali. W kolejnych pozycjach rankingowego zestawienia znajdują się m.in. Jaime Munguia (45-2-0) oraz Callum Simpson (18-1-0, choć obaj mają swoje wyzwania: Munguia ma już inne opcje walk, a Simpson niedawno poniósł trudną porażkę, która mogłaby wpłynąć na decyzję federacji.
Photos: Getty Images
Autor: Michał Adamczyk – redaktor naczelny
Kontakt: boxingzone2020@gmail.com