Za dokładnie miesiąc (26 listopada) na gali w Londynie (Anglia) na w słynnej hali O2, odbędzie się gala Queensberry Promotions, podczas której w walce wieczoru ujrzymy Zacha Parkera (22-0-0), oraz doświadczonego Johna Rydera (31-5-0). Zwycięzca pojedynku znacznie zbliży się do walki o pełnoprawne mistrzostwo świata kategorii super średniej (suprr middleweight), bowiem w stawce znajdzie się wakujący, tymczasowy pas federacji WBO. 

Pierwotnie, rywalem Parkera miał być Demetrius Andrade (31-0-0), który zostawił mistrzowski pas w dywizji średniej (middleweight) i zapowiedział, iż dalej jego kariera toczyć się będzie wagę wyżej. Amerykanin miał przyjechać w maju do Londynu na walkę z Parkerem, jednakże na kilka dni przed pojedynkiem, wycofał się on z rywalizacji, tłumacząc swoją decyzję kontuzją. We wrześniu odbył się kolejny przetarg na organizację walki pomiędzy dwoma pięściarzami. Jedynym uczestnikiem licytacji, była wówczas grupa Franka Warrena, Queensberry Promotions, która na stół wyłożyła zaledwie $305 000. Kilka dni później Andrade wycofał się z walki przeciwko Parkerowi. 

Ryder był w ringu z najlepszymi, więc muszę wyjść i zrobić swoje, aby znaleźć się na światowej scenie. To będzie dobra walka. Ryder ma przynajmniej jaja, żeby wyjść walczyć, w przeciwieństwie do Andrade’a. Ryder zawsze wnosi coś do ringu, więc jeśli obaj to wniesiemy, damy dobrą walkę kibicom. Miałem już kiedyś na niego oko, choć był w wadze średniej. Później, w super średniej, miał bardzo wyrównany pojedynek z Callumem Smithem. Liczę na to, że zatrzymam Rydera. Wydaje mi się, że jest za mały na tę kategorię wagową. – powiedział Parker dla Queensberry. 

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org, Twitter: Mike94Steek