Saul Alvarez (55-1-2) dopiero półtora tygodnia temu pokonał w swojej obowiązkowej obronie Avni’ego Yildirima (21-3-0), a już niebawem będzie przygotowywał się do walki o kolejny tytuł mistrza świata, do której dojdzie ósmego lutego w Stanach Zjednoczonych. Popularny “Canelo” zmierzy się z niepokonanym na zawodowych ringach, mistrzem świata WBO, kategorii super średniej (super middleweight), Billy’m Joe Saundersem (30-0-0).

Alvarez przychodząc do kategorii do 168 funtów, za cel postawił sobie zdobycie wszystkich mistrzowskich pasów w tej dywizji. 30-letni pięściarz konsekwentnie realizuje swój cel, a zaczął z wysokiego C. W drugiej połowie grudnia ubiegłego roku, zrobił on pierwszy krok w tym kierunku, pokonując jednogłośną decyzją sędziów bezradnego wówczas Calluma Smitha (27-1-0), odbierając mu tytuł mistrza świata WBA. W stawce znalazł się także główny, wakujący pas WBC, wobec czego Meksykanin ma do zdobycia jeszcze dwa pozostałe. W swojej kolejnej walce, Canelo przejechał się po Yildirimie, który ani przez chwilę nie potrafił nawiązać żadnej rywalizacji z Meksykaninem, nie wychodząc ostatecznie do czwartej rundy. Swoją opinią na temat pojedynku podzielił się Caleb Plant (21-0-0).

Canelo zrobił to, co miał zrobić i wykonał swoją robotę. Ja robię to od dawna i wiem, na co patrzę, ale Yildirim naprawdę nie wyszedł tam po to, żeby wygrać. Może jakaś jego część tam wyszła po zwycięstwo, ale kiedy znalazł się już przed Canelo, przewrócił się. Potem się wycofał. To było rozczarowujące. Jego partner do tańca usiadł na krzesełku. Przewrócił się i okazał Alvarezowi zbyt wielki szacunek. – mówi Plant.

Jeśli Canelo w swojej najbliższej walce wygra z Saundersem, a bez dwóch zdań to właśnie on będzie zdecydowanym faworytem, kolejnym i ostatnim celem będzie tytuł mistrza świata IBF, w którego posiadaniu jest wspomniany wcześniej Caleb Plant. Amerykanin obronił po raz trzeci swój tytuł końcem stycznia, pokonując jednogłośną decyzją Caleba Truaxa (31-5-2) na gali w Los Angeles. Wiele wskazuje na to, że do walki Canelo z Plantem może dojść jeszcze w tym roku.

Widziałem w Canelo kilka rzeczy, które mogę wykorzystać, ale na razie musimy zaczekać, aż zadzwonią. We wrześniu doprowadzimy do tej walki. To jest to, czego chcę. On też tego chce. Wkrótce tam wyjdę i pokażę wam to wszystko. – powiedział Plant.

źródło: ringtv