Były mistrz świata federacji IBF, kategorii super średniej (super middleweight), Caleb Plant (23-2-0) powróci do ringu prawdopodobnie 31 maja podczas gali Premier Boxing Champions w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone). Nic nie wskazuje jednak na to, aby rywalem Amerykanina był któryś z pięściarzy znajdujących się na jego “liście życzeń”. Plant od paru lat wyzywa na pojedynek chociażby Jermalla Charlo (33-0-0), jednakże niemalże pewne jest, iż obaj pięściarze nie spotkają się w najbliższej przyszłości. Od dłuższego czasu, Plant mocno naciska na walkę z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata, Edgarem Berlangą (23-1-0), jednakże ten zapytany kilka dni temu o ewentualny pojedynek z Plantem, odpowiedział “je*ać Planta”.
– Wysłaliśmy mu kontrakt, zobaczymy. Bądźcie czujni, ale to nie będzie on w mojej kolejnej walce. On nie chce ze mną walczyć. Jest wolnym agentem? Może zatem iść, gdzie chce? Może walczyć z kim chce? Oto jestem. – powiedział Plant.
Berlanga póki co skłania się ku większym wypłatom, niż większym wyzwaniom, wobec czego bardziej liczy na walkę z Jaime Munguią (44-2-0), który po ubiegłorocznej porażce przez ciężki nokaut z Bruno Surace (26-0-2) ewidentnie znajduje się na zakręcie swojej kariery. W maju dojdzie do rewanżowej walki pomiędzy pięściarzami, zaś na końcową weryfikację z pewnością czeka właśnie Berlanga.
Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org