Walka pomiędzy Maciejem Sulęckim (29-2-0) z Jaime Munguią (36-0-0) jest bliska finalizacji, choć do podpisania kontraktu póki co jeszcze nie doszło. Polak czeka w tym momencie na wizę pozwalającą mu na wyjazd do Stanów Zjednoczonych, gdzie planowo ma odbyć się walka. 

5 marca dałem znać, że mam paszport i mogę go dostarczyć trybem express. Po dostarczeniu paszportu, wniosek o wizę zostanie złożony…18 marca. – napisał na Twitterze Sulęcki, po czym dodał, że jeśli w poniedziałek nie wyleci do Stanów, do jego pojedynku z Munguią nie dojdzie: Na dobrą sprawę nie zacząłem sparingów, bo nie mam z kim. – dodał. 

Sulęcki w czerwcu 2019 roku walczył o tytuł mistrza świata federacji WBO, kategorii średniej (middleweight), przegrywając na gali w Providence z Demetriusem Andrade (29-0-0) decyzją sędziów. Polak powrócił między liny w sierpniu ubiegłego roku na gali w Suwałkach, pokonując Sashę Yengoyana (44-8-1). Munguia jest byłym mistrzem świata kategorii super półśredniej (super welterweight), a w ubiegłym roku zdecydował się na starty kategorię wagową wyżej, zaliczając już dwa zakończone przed czasem pojedynki w wadze średniej.