W minioną sobotę na gali w Dubaju (Zjednoczone Emiraty Arabskie) organizowanej przez Probellum, Regis Prograis (27-1-0) powrócił między liny po blisko rocznej przerwie i odniósł zdecydowane zwycięstwo nad Tyrone’m McKenną (22-3-1). Stawką pojedynku był półfinałowy eliminator do tytułu mistrza świata kategorii super lekkiej (super lightweight) z ramienia federacji WBC. 

– McKenna to twardy gość. Gdy powaliłem go w drugiej rundzie wiedziałem, że wstanie. Zachowałem jednak spokój. On ciągle szedł do przodu, więc musiałem zmienić mój plan gry i więcej boksować. Byłem już mistrzem świata i zostanę nim po raz kolejny. – powiedział zaraz po walce Prograis. 

Walka zakończyła się przez poddanie w szóstej rundzie. McKenna od drugiej odsłony boksował z rozcięciem nad lewym okiem, które było główną przyczyną przerwania pojedynku.

Autor: Michal Adamczyk