Były mistrz świata kategorii super lekkiej (super lightweight), Regis Prograis (27-1-0) odniósł się do wpadki dopingowej Conora Benna (21-0-0), przez którą nie odbyła się jego wielce wyczekiwana na wyspach brytyjskich walka z Chrisem Eubankiem Jr (32-2-0). U Benna wykryto bowiem nielegalne środki, podnoszące poziom testosteronu. Na młodego pięściarza słusznie wylała się fala krytyki, między innymi od jego dwóch ostatnich rywali – Chrisa Algieri’ego (25-4-0), oraz Chrisa van Heerdena (28-3-1), którzy przegrali z Bennem przez ciężkie nokauty. 

Jedną rzecz jaką słyszałem o Bennie to to, że walczył na karcie podczas mojego pojedynku z Joshem Taylorem na gali w Wielkiej Brytanii. Pamiętam jak ludzie mówili wtedy, że wcale nie jest taki dobry. Teraz nagle rozwala wszystkich po kolei. Ciężko znokautował Algieriego i van Heerdena. Szczególnie Chrisa van Heerdena. Sparowałem z Chrisem i znam go. Walczył z Errolem Spence’m Jr, z Jaronem Ennisem i nawet oni go tak nie pobili. Jeśli Benn robił to przez cały czas, to kolejna czarna plama dla boksu. – mówił Prograis w rozmowie z FightHub. 

Prograis przyznaje, że sam jest bardzo ostrożny, aby nigdy nie znaleźć się w sytuacji, w której musiałby tłumaczyć się z stosowania nielegalnych substancji. 33-latek z Nowego Orleanu (Louisiana, Stany Zjednoczone) ubolewa nad tym jak środko dopingujące są powszechne w całym dzisiejszym sporcie. 

To jest straszne. Mój trener powiedział mi już dawno, że wszyscy oszukują, ale ja w to nie wierzę. Dla mnie to byłoby trudne. Nigdy nawet nie pomyślałem o zrobieniu czegoś takiego. Boję się nawet brać koktajle proteinowe i tego typu rzeczy. Czasem , gdy niektórzy częstują mnie jedzeniem, po prostu odmawiam – po prostu mam obawy, że coś może pojawić się w moje krwi. Zaczynam uczyć się więcej, widząc, że inni oszukują. To jest już część sportu, choć mówię o tym z dużą przykrością. – powiedział Prograis. 

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org, Twitter: Mike94Steek