W niedzielny wieczór na gali w Londynie (Anglia), Lawrence Okolie (18-0-0) po bardzo brudnej walce pokonał na punkty Michała Cieślaka (21-2-0), dzięki czemu obronił po raz drugi tytuł mistrza świata federacji WBO, kategorii junior ciężkiej (cruiserweight). Dla Anglika była to niewątpliwie najtrudniejsza walka w zawodowej karierze. 

Dobrze mieć za sobą taką naukę. Cieślak to czołowy zawdnik świata.  Narzucał tempo i był silny fizycznie. To było dobre dwanaście rund. Bardzo dobrzr chował się pod moją prawą ręką, więc próbowałem używać innych kątów, aby się do niego dorwać. Zbyt długo próbowałem znaleźć tem strzał, zajęlo mi to zbyt wiele czasu. – mówił zaraz po walce Okolie. 

29-letni pięściarz z Londynu od początku swojej kariery znany jest z tego, że boksuje bardzo nieczysto, na co nie da się nie zwrócić uwagi. Swoją opinię krótko wyraził promotor Cieślaka, Zbigniew Ratyński.

Szkoda, że nam nie powiedzieli, że to będą zapasy. My nastawialiśmy się na boks. – skomentował na gorąco Ratyński dla BoxingZone. 

Autor: Michal Adamczyk

photo by: Mark Robinson/Matchroom Boxing