Rolando Romero (14-0-0) w końcu doczekał się wielkiej walki, na którą tak bardzo liczył. Popularny “Rolly” piątego grudnia na gali w Los Angeles (California, Stany Zjednoczone) zmierzy się z jednym z najbardziej rozpoznawalnych i najbardziej widowiskowo walczących pięściarzy świata – Gervontą Davisem (25-0-0). Romero z pewnością nie jest faworytem w tej konfrontacji, ale mocno wierzy on w to, że stanie się pierwszym pięściarzem, który zdetronizuje Davisa.
– On zostanie ku*wa znokautowany, a jeśli ktoś myśli inaczej, może się pie**olić. Jego największą zaletą jest siła ciosu, a ja mam jeszcze mocniejszy cios i jestem większy. Co on ku*wa w ogóle ma? Biję dużo mocniej niż on. Zapytaj każdego kto zna jego i mnie. Znokautuje go ku*wa w jedną rundę. – mówi dla TMZ Sports, pewny siebie Romero.
Stawką pojedynku będzie tytuł mistrza świata WBA “Regular” (drugorzędny pas) kategorii lekkiej (lightweight), który od 2019 roku należy do Davisa. Wiele wskazuje na to, że na gali w Los Angeles zobaczymy jeszcze inne bardzo ciekawie zapowiadające się pojedynki. Nieoficjalnie mówi się, że właśnie podczas tego wydarzenia, między liny powrócić ma były dwukrotny pretendent do tytułu mistrza świata kategorii ciężkiej (heavyweight), Luis Ortiz (32-2-0).