Kilka dni temu, Jose Benavidez Sr – ojciec byłego mistrza świata federacji WBC kategorii super średniej (middleweight) Davida Benavideza (25-0-0), który pełni rolę jego trenera oraz menadżera poinformował opinię publiczną o tym, iż zespół rozpoczął negocjacje w sprawie pojedynku jego syna z byłym czempionem globu, Calebem Plantem (21-1-0). Informacja ta wywołała bardzo duże zainteresowanie ze strony kibiców jak i mediów, bowiem taka konfrontacja z pewnością cieszyłaby się bardzo dużym zainteresowaniem.
Ojciec zawodnika poinformował jednak w niedzielny wieczór, iż do konfrontacji pomiędzy jego synem, a Plantem nie dojdzie – a już na pewno nie w najbliższym czasie. Według Benavideza seniora, pochodzący z Nashville (Tennessee, Stany Zjednoczone) Plant odmówił walki, choć sam pięściarz twierdzi, że wcale tak nie jest. Promująca obu zawodników grupa Premier Boxing Champions ma już bowiem inne plany co do przyszłości zarówno jednego jak i drugiego, oraz co istotne – Benavidez ma już zaplanowaną na 21 maja walkę z Davidem Lemieuxem (43-4-0) o tymczasowy pas WBC w kategorii do 168 funtów, wobec czego temat jego walki z Plantem można było póki co potraktować jedynie jako luźne rozmowy.
Wiele wskazuje na w swojej kolejne walce Plant zmierzy się z niewątpliwie mającym najlepsze lata za sobą, Anthony’m Dirrellem (34-2-2). 37-letni zawodnik z Flint (Michigan, Stany Zjednoczone) to wciąż prezentujący bardzo wysoki poziom pięściarz, a zwycięzca tej konfrontacji zdecydowanie przybliżyłby się do walki o któryś z czterech mistrzowskich pasów.
Autor: Michal Adamczyk