Andy Ruiz Jr (34-2-0) udanie powrócił między liny po ostatniej porażce z Anthony’m Joshua (24-1-0) pokonując w minioną sobotę Chrisa Arreolę (38-7-1) jednogłośną decyzją sędziów. Stawką pojedynku był eliminator do tytułu mistrza świata WBA. Na wydarzeniu obecny był były pretendent do tytułu WBC, Luis Ortiz (32-2-0), który wyraził zainteresowanie walką z Ruizem. 

Musimy porozmawiać tylko z Al’em Haymonem. To byłaby ekscytująca walka pomiędzy mną a Ortizem. Muszę wrócić tylko do ringu, do treningów, aby zrzucić z siebie tę rdzę. Naprawdę cieszę się, że walka z Arreolą trwała dwanaście rund, zrobiliśmy rundy, których potrzebowałem. Teraz muszę wracać na salę treningową. – mówi Andy Ruiz Jr. 

Luis Ortiz od porażki z Deontay’em Wilderem (42-1-1) w listopadzie 2019 roku, między linami pojawił się tylko raz, blisko rok później nokautując już w pierwszej rundzie Alexandra Floresa (18-3-1). Kubańczyk nie musiał się wówczas nawet starać, gdyż Amerykanin nie postawił mu żadnego oporu i oddał zwycięstwo jeszcze przed pierwszym gongiem. Walka Ruiza z Ortizem z pewnością dostarczyłaby wielu emocji, a skoro obaj pięściarze chcą tego pojedynku, wszystko pozostaje już w rękach promującego obu pięściarzy Al’a Haymona. 

źródło wypowiedzi: boxingscene