Mistrz świata federacji WBO, kategorii super średniej (super middleweight), Billy Joe Saunders (30-0-0) nie pojawił się na wtorkowej konferencji przed jego sobotnią walką o trzy mistrzowskie pasy z Saulem “Canelo” Alvarezem (55-1-2). Brytyjczyk grozi nawet wycofaniem się z walki, bowiem przeszkadza mu…rozmiar ringu.

Nie mogę powiedzieć, że staną naprzeciwko siebie, ponieważ problem z ringiem nadal nie został rozwiązany. W umowie nie ma nic na temat rozmiaru ringu, chodzi o negocjacje, których już nie ma. Canelo jest za 18-stopowym ringiem, który moim zdaniem jest dla amatorów. Jego plan polegał na postawieniu tego ringu, ale wiedział, że będzie nam to nie na rękę i powiedział, że 20-stopowy będzie dobry – taki był jego plan gry. My chcieliśmy mieć ring 24-stopowy, ale uznaliśmy, że 22-stopowy może być. Jesteśmy tutaj przeciwko wszystkim i nie pozwolę mojemu synowi walczyć na 20-stopowym ringu przeciwko rzekomemu królowi boksu bez podziału na kategorie wagowe. – powiedział Tom Saunders, ojciec Billy’ego Joe Saundersa dla IFL TV.

Brytyjski pięściarz już wcześniej miał pretensje chociażby do obsady sędziowskiej, która według niego nie jest “sprawiedliwa”. Canelo krótko odniósł się do słów swojego sobotniego rywala.

Wymówki, wymówki, wymówki. Walka jest w Stanach, a ja jestem Meksykaninem. Będziemy walczyć w Stanach, a nie w Meksyku. To tylko wymówki. Mam nadzieję, że nie będziemy potrzebować sędziów. Mam nadzieję, że potrwa to osiem, dziewięć, dziesięć rund. – powiedział niedawno w wirtualnej konferencji Canelo.