Ci, którzy w sobotnią noc postawili pieniądze na zwycięstwo Jeremiaha Nakathili (23-2-0) nad Miguelem Bercheltem (38-3-0) wygrali zdecydowanie pokaźną sumę. Podczas walki wieczoru gali Top Rank w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone) pięściarz z Namibii zszokował kibiców zgromadzonych w Resorts World Las Vegas i tych przed telewizorami, wygrywając z byłym mistrzem świata kategorii super piórkowej (super featherweight), faworyzowanym Miguelem Bercheltem (38-3-0). 

Nakathila prezentował się dużo lepiej od Meksykanina już od pierwszego gongu, wygrywając ostatecznie przez techniczny nokaut w szóstej rundzie. 32-letni pięściarz z Namibii do momentu przerwania pojedynku prowadził u każdego z sędziów we wszystkich odsłonach. Przewaga Nakathilii od pierwszego gongu cały czas się powiększała, w efekcie czego Berchelt zapoznał się w trzeciej rundzie z matą ringu i po wyliczeniu przez sędziego ringowego Russella Morę zdecydował się kontynuować pojedynek, który był dla niego, jak i jego przeciwnika debiutem w kategorii lekkiej (lightweight). Nakathila kompletnie bez respektu napierał na Meksykanina, raniąc go coraz mocniej, aż w szóstej odsłonie po zadanym lewym prostym, oraz kończącym prawym hakiem, Bercheltowi wypadł ochraniacz na zęby. 

Chwilę później, sędzia Russell Mora podjął decyzję o zakończeniu pojedynku, dzięki któremu Jeremiah Nakathilla odnotowuje swoje najcenniejsze póki co zwycięstwo w zawodowej karierze, znajdując się tym samym w posiadaniu pasa WBO Interim (tytuł “tymczasowy). Warto wspomnieć również o tym, że przed rozpoczęciem szóstej rundy Nakathila został ostrzeżony przez sędziego Morę, aby ten nie zadawał ciosów w tył głowy. Pięściarz z Namibii w przeszłości przegrywał dwukrotnie: ostatnim razem w czerwcu 2021 roku, kiedy to spotkał się z obecnym mistrzem świata WBO kategorii super piórkowej (super featherweight) Shakurem Stevensonem (17-0-0). Popularny “Fearless” nie dał wówczas szans Nakathilli, wygrywając z nim każdą z dwunastu rund u wszystkich sędziów. 

Autor: Michal Adamczyk