Shakur Stevenson (17-0-0) wygrał w ubiegłą sobotę z Jamelem Herringiem (23-3-0) i zdobył tytuł mistrza świata federacji WBO, kategorii super piórkowej (super featherweight). 24-latek ze stanu New Jersey zdobył tym samym tytuł już w drugiej kategorii wagowej. Wcześniej popularny “The Fearless” sięgał po światowy czempionat dwa lata temu w dywizji piórkowej (featherweight). 

Shakur Stevenson: Mój sposób myślenia był taki, że wchodzę tam i zabieram pas. Nie chciałem, aby to była bliska walka. Nie zamierzałem, aby ta walka była taka jak inni sobie ją wyobrażali. Chciałem dominować i będę dominować tak jak we wszystkich moich walkach i to się nie zmieni niezależnie od tego kto stanie naprzeciw mnie. Nie obchodzi mnie kto będzie. Widzieliście go zranionego, widzieliście jak trafiam go świetnymi uderzeniami dobrze się stało, że walka została przerwana, bo w przeciwnym razie byłoby źle. 

Jamel Herring: To bystry i śliski zawodnik. Jego koordynacja jest bardzo dobra. Bez wymówek – był dziś po prostu lepszy. Był lepszy i nawet, gdy wiedziałem, że przegrywam, chciałem iść na przód bez względu na wszystko. Nie było we mnie rezygnacji i ogólnie życzę Shakurowi wszystkiego co najlepsze. Dziękuję wam wszystkim! 

źródło: konf.prasowa