W najbliższą środę (31 marca) na gali w Australii, Tim Tszyu (17-0-0) ma zmierzyć się w walce wieczoru z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata kategorii średniej (middleweight), Dennisem Hoganem (28-3-1). W poniedziałek odbyła sie oficjalna konferencja prasowa przed pojedynkiem obu pięściarzy, na którą Hogan przyszedł w koszulce swojego sponsora, którym jest zakład bukmacherski PointsBet. Grupa promotorska No Limit Boxing nakazała reprezentującemu irlandzkie barwy pięściarzowi zmienić koszulkę, która stanowi według nich konkurencję dla firmy SportsBet, czynnie angażującej się w galę Tszyu vs Hogan.

Tak naprawdę próbują w ten sposób wyciągnąć pieniądze ode mnie i mojej rodziny. To nic dobrego, bo moi sponsorzy wykładają chleb na stół dla mojej rodziny. – powiedział Hogan.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, Hogan wyjaśnił, że podczas środowej walki, logo jego sponsora na spodenkach będzie widoczne. To ewidentnie nie spodobało się szefowi grupy No Boxing Limit, Mattowi Rose, który jasno dał do zrozumienia, że jeśli taka sytuacja będzie mieć miejsce, Hogan do ringu nie wyjdzie.

– Do tej pory okazaliśmy szacunek i to wszystko. Jeśli tak zrobią, to nie wyjdą do ringu i my nie będziemy tutaj ustępować. Właściwie to uważam, że nie to brak szacunku ze strony zespołu Hogana. Mamy wśród nas wielu dobrych ludzi, pomagających nam, więc nie możemy po prostu wziąć konkurenta jako swojego sponsora, tylko dlatego, że masz na to ochotę. Dennis Hogan nie wystąpi w tych spodenkach, po prostu. – powiedział organizator gali, Matt Rose.

Środowa gala stoi zatem pod znakiem zapytania. Organizatorzy imprezy twierdzą, że jeśli Hogan nie dostosuje się do żądanych wymogów, to jego walka przeciwko świetnemu zapowiadającemu się Tszyu, zostanie odwołana. Sama kwestia sponsoringu w dzisiejszym świecie nie powinna budzić większych kontrowersji, jednak nasuwa się pytanie, dlaczego Hogan nie został wcześniej poinformowany o tym kogo może reprezentować na zaplanowanej gali. O dalszych losach środowej walki, będziemy informować na bieżąco.

źródło wypowiedzi: Australia’s Daily