W zakończonej przed momentem gali Ohashi Promotions w Tokio (Japonia), Naoya Inoue (26-0-0) pokonał przed czasem Marlona Tapalesa (37-4-0), stając się tym samym niekwestionowanym mistrzem świata kategorii super koguciej (super bantamweight). Po trzech średnio ciekawych rundach, w czwartej odsłonie Inoue trafił Tapalesa lewym sierpem i prawym prostym, po czym Filipińczyk upadł na matę ringu. 

Kolejne rundy należały do Inoue, który zakończył pojedynek w dziesiątej odsłonie. 30-letni Japończyk trafił Tapalesa potężnym prawym prostym, po czym Filipińczyk przyklęknął i dał się wyliczyć. Inoue zadebiutował w wadze super koguciej pod koniec lipca, wakując wcześniej wszystkie cztery mistrzowskie pasy w dywizji koguciej (bantamweight). Japończyk znokautował wówczas już w ósmej rundzie Stephana Fultona (21-1-0), odbierając mu tytuły mistrza świata organizacji WBC i WBO. Dzisiejszy rywal Inoue, Marlon Tapales bronił pozostałych dwóch mistrzowskich pasów, WBA oraz IBF. 

Teraz natrualnym krokiem dla Inoue jest podbój kolejnej dywizji, jaką jest waga piórkowa (featherweight), choć 30-latek przyznał, że do ringu będzie chciał powrócić w maju. Kolejnym rywalem japońskiego “Monstera” może być Murodjon Akhmadaliev (12-1-0). Były mistrz świata, którego w pierwszej połowie kwietnia niejednogłośnie pokonał właśnie Tapales, powrócił do ringu półtora tygodnia temu, zatrzymując w ósmej rundzie Kevina Gonzaleza (26-1-1). 

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org