Były mistrz świata w kategoriach średniej i super średniej po raz ostatni wejdzie do ringu zawodowego w Stuttgarcie (Niemcy) 11 lipca br. (za miesiąc czasu w zasadzie). Mowa o Felixie Sturmie (45-6-3, 20 KO). Niemiecki pięściarz przeszedł na zawodowstwo nieco ponad ćwierć wieku temu. Rywalem Felixa będzie Granit Stein (20-2-1, 11 KO). Starcie Sturm-Stein będzie promotowane jako “One Last Dance” co jednocześnie jest nazwą gali.  

Sturm był niewątpliwą gwiazdą niemieckiego boksu w latach 2000. Jego walka z  Oscarem De La Hoyą w 2004 zapadła w pamięci kibiców. Choć w ostatnich latach aktywność nie była jego mocną stroną, Sturm nie przestał całkiem rywalizować. Lecz od czasu powrotu po czteroletniej przerwie, po zwycięstwie nad Fiodorem Czudinowem w 2016 roku, walczył sporadycznie. Teraz jednak zdecydował się dosłownie na “ostatnie tango” w ringu w obiekcie gdzie świetował kiedyś wielkie sukcesy – Porsche Arena. 

Wiek Niemca to 47 lat. Miejmy nadzieję, z całym szacunkiem, że to na pewno będzie naprawdę już ostatnią walką jego. W swojej karierze osiągnął wiele (jako amator również dawał radę, wystąpił m.in. na Igrzyskach Olimpijskich). Nie należy twierdzić, że trzeba teraz zrobić miejsce młodszym. To przecież wiadomo. To po prostu będzie Sturma stricte pożegnalna walka. I niech w niej wygra lepszy.