We wtorkowe popołudnie w Beverly Hills (California, Stany Zjednoczone) odbyła się pierwsza oficjalna konferencja prasowa przed walką Saula “Canelo” Alvareza (56-1-2) z Calebem Plantem (21-0-0) o wszystkie cztery (WBC, WBO, WBA, IBF) tytuły mistrza kategorii super średniej (super middleweight), na której między dwoma mistrzami świata zdążyło dojść do przepychanki i rękoczynów.
Wszystko zaczęło się od tego jak obaj pięściarze stanęli naprzeciw siebie i rozpoczęli dyskusję, która nabierała coraz większych emocji, czego nie dało się nie zauważyć. W pewnym momencie Canelo odepchnął Planta, który prawdopodobnie nie spodziewał się takiej reakcji ze strony Meksykanina. Chwilę później Plant podszedł do Canelo, sprzedając mu przysłowiowego “liścia”, po którym Alvarez uderzył dwukrotnie Planta, w efekcie czego Amerykanin rozciął łuk brwiowy, a przyczyną takiego stanu rzeczy niewątpliwie był fakt, iż pięściarz z Nashville (Tennessee, Stany Zjednoczone) miał okulary przeciwsłoneczne.
Do takiej sytuacji niewątpliwie nie powinno dojść, a obaj zawodnicy pytani następnie o przyczyny zajścia, bronili swoich racji. Canelo przekazał, że Plant nazwał go skur*****em, czego Meksykanin nie mógł zaakceptować: – Mnie może powiedzieć co chce, ale nie mojej matce. – powiedział Canelo, który chwilę później dodał: Chcę znokautować każdego kto mówi takie rzeczy o mojej mamie. To on to zaczyna. Popchnąłem go, ale to on to wszystko zaczyna, a wtedy już robię to co robię.
Canelo Alvarez, znajdujący się w posiadaniu tytułów mistrza świata WBC, WBO, oraz WBA kategorii super średniej, zmierzy się szóstego listopada na gali w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone) z czempionem IBF, Calebem Plantem o wszystkie tytuły w dywizji do 168 funtów.