Już w najbliższą sobotę na gali w San Antonio (Texas, Stany Zjednoczone), do ringu powróci niezwykle doświadczony Emmanuel Tagoe (32-1-0), a jego rywalem będzie uznawany za jednego z najlepiej zapowiadających się pięściarzy młodego pokolenia Ryan Garcia (21-0-0). Dla promowanego przez Lou DiBellę pięściarza z Ghany będzie to niewątpliwie największa walka w jego dotychczasowej karierze i wierzy on mocno w to, że pokona Garcię, a następnie dostanie szansę walki o mistrzostwo świata piekielnie mocno obsadzonej kategorii lekkiej (lightweight).
– Ryan się mnie boi od dawna. Uważam, że się mnie boi i dlatego ostatnim razem wybrał Luke’a Campbella. Wiem, że go pokonam, a następnie jestem gotów walczyć z każdym w kategorii lekkiej. Chcę walczyć ze wszystkimi. Jestem tutaj po to, aby sprowadzić do siebie najlepszych pięściarzy w dywizji do 135 funtów. Jestem tutaj po to, aby zaskoczyć wszystkim. Jestem tutaj po to, aby dać dobry boks. – powiedział 33-latek.
Tagoe swoją jedyną porażkę na zawodowstwie odnotował w swoim debiucie w rodzinnej Ghanie, a miało to miejsce w 2004 roku, kiedy pięściarz stanął do swojej pierwszej profesjonalnej walki w wieku zaledwie piętnastu lat. Od tego czasu nie zaznał goryczy porażki i choć zdobywał kilkukrotnie kontynentalne pasy, na przykład z ramienia IBF, WBA czy WBO, to większej kariery póki co nie zrobił. Tagoe liczy na to, że wygrana z powracającym po kontuzjach i problemach psychicznych Garcią otworzy mu drogę do wielkich walk. Transmisję z gali w San Antonio będzie można obejrzeć za pośrednictwem DAZN.
Autor: Michal Adamczyk