Jedna z największych walk tego roku, odbędzie się dwudziestego drugiego maja na gali w Las Vegas. Dwóch niepokonanych mistrzów świata, Josh Taylor (17-0-0) oraz Jose Ramirez (26-0-0), staną naprzeciw siebie w celu zunifikowania wszystkich czterech mistrzowskich pasów, kategorii super lekkiej (super lightweight).
– Nie czuję żadnej presji. Nie rozumiem jak mógłbym ją mieć. Całe życie trenowałem na ten moment. To walka marzeń i jeśli zapytasz obojętnie jakiego pięściarza na tej planecie, to każdy odpowie, że taka walka jest jego marzeniem. Nie ma żadnej presji, a ja będę cieszył się tą szansą, że mogę być pierwszym Szkotem, który zdobędzie wszystkie tytuły. – mówi Taylor.
30-letni pięściarz z Edynburga znajduje się w posiadaniu mistrzowskich pasów WBA oraz IBF, zaś do Ramireza należą tytuły WBC, oraz WBO. Do pojedynku dojdzie na gali w Las Vegas, choć Szkot życzyłby sobie, aby do walki doszło na jego terenie.
– Byłoby wspaniale, gdyby do tej walki doszło w Edynburgu, ale każdy pięściarz marzy też o tym, aby zobaczyć swoje nazwisko w blasku świateł w Las Vegas, lub Madison Square Garden w Nowym Jorku. Jestem zachwycony tym, że walka odbędzie się tam, gdzie spełniają się marzenia. To największa walka na świecie i najważniejsza w mojej karierze. Pracowałem na to całe życie i jestem pełen entuzjazmu. – powiedział.