To co nie doszło do skutku w połowie stycznia, znajdzie swoje miejsce cztery miesiące później: dokładnie 14 maja na gali w Paryżu (Francja), mistrz olimpijski z Rio De Jainero (2016), Yony Yoka (11-0-0) zmierzy się z Martinem Bakole (17-1-0) w lokalnej Accor Arena.
Styczniowa walka pomiędzy dwoma zawodnikami została odwołana pod koniec ubiegłego roku. Władze Paryża zdecydowały wstrzymać wówczas wszystkie nadchodzące masowe wydarzenia ze względu na rosnącą liczbę zakażeń wirusem covid-19. Walka nie została odwołana, a jedynie wstrzymana, choć obóz Yoki nic sobie z tego nie robił, zgadzając się na walkę z Filipem Hrgovicem (12-0-0) w eliminatorze IBF do tytułu mistrza świata kategorii ciężkiej (heavyweight).
Następnie zespół Bakole wniósł protest do federacji IBF w celu niedopuszczenia Yoki do walki z Hrgovicem, gdyż według przepisów nie ma on prawa podpisywać kontraktu na daną walkę, skoro nie wywiązał się ze swojej wcześniejszej umowy. Federacja przychyliła się do wniosku Bakole i wycofała Yokę z pozycji obowiązkowego zawodnika do walki z Hrgovicem.