W ubiegłą sobotę, Billy Joe Saunders (30-1-0) poniósł pierwszą porażkę na zawodowych ringach. 31-letni Brytyjczyk przegrał na gali w Arlington (Teksas, Stany Zjednoczone) z Saulem “Canelo” Alvarezem (56-1-2) nie wyszedł do dziewiątej rundy, po tym jak Meksykanin zranił jego oko. Narożnik Saundersa postanowił go poddać, co bez wątpienia było najlepszą możliwą decyzją. 

Jego oczodół był naruszony i nic nie widział. Nie dostałem od Billy’ego odpowiedzi, której chciałem. Nie dostałem tej odpowiedzi w narożniku, a widziałem, że oczodół jest naruszony. Nie jestem zaskoczony tym, że dostałem odpowiedź taką jaką dostałem. Musiałem to przerwać, Billy nigdy nie powiedział “kończymy”. Zostawił to mnie i przyjął to. – powiedział po walce trener Saundersa, Mark Tibbs. 

Do momentu feralnego dla popularnego “BJS” w skutkach uderzenia, Anglik dobrze radził sobie na tle Alvareza, choć koniec końców musiał uznać wyższość Meksykanina. Zaraz po walce, Saunders został przewieziony do szpitala, gdzie zdiagnozowano u niego liczne pęknięcia wokół oka, wobec czego musiał przejść operację, do której miało dojść w niedzielę, w jednym ze szpitali w Dallas – takiej informacji udzielił Eddie Hearn dodając, że Saundersa czeka dłuższa przerwa w startach, choć nie sprecyzował jak długo będzie ona trwała.