Kibice boksu zawsze byli i pozostają szczęściarzami. Sport ten cieszy się bogatą tradycją. Fani słodkiej nauki miele mnóstwo okazji zobaczyć epickie trylogie (serię trzech walk pomiędzy tymi samymi zawodnikami) których przykładami są takie starcia jak Ali-Frazier, Bowe-Holyfield czy Gatti-Ward. W miniony piątek wydarzyło się zakończenie serii trzech walk między Katie Taylor a Amandą Serrano. Epickie trylogie są niezapomniane po dziś dzień. A trzeci pojedynek Taylor z Serrano (pokazany przez Netflix) chyba dodany zostanie do prestiżowych zestawień epickich trylogii z historii zawodowego boksu bez względu na płeć. Piątkowa walka miała miejsce, podobnie jak pierwsza, w legendarnej Madison Square Garden (MSG) a zwycięstwo decyzją sędziów Taylor (25-1) sprawiło że ta ostatnia pozostała niekwestionowaną mistrzynią do 140 funtów.

Amanda Serrano (47-4-1) pochodzi z kraju z bokserskimi tradycjami – Portoryko – i to właśnie ona jest pierwszym człowiekiem z tegoż państwa z niekwestionowanym mistrzostwem świata na koncie bez względu na płeć. Katie Taylor zaś pochodzi z Irlandii, z kraju walczaków gdzie mistrzów świata również nie brak. A po wspaniałym piątkowym występie bardzo możliwe, że zapewniła sobie status najlepszej pięściarki wszech czasów, wyprzedzając samą Lailę Ali.

Piątkowe starcie pomiędzy paniami nie był oniryczny, tylko wydarzył się naprawdę! Wspaniałe ringowe akcje autorstwem pań jakie oglądaliśmy mogły spowodować podziw że tak dobry pojedynek dzieje się faktycznie. Oj, działo się i to jak! Mimo iż Taylor już trzeci raz pokonała swoją portorykańską rywalkę, po pojedynku był sam szacunek między paniami.

Hala MSG była wysprzedana – wypełniona po brzegi – gdyż zasiadło na niej ponad 19 tysięcy fanów! Co więcej, cała karta walk piątkowej gali była obsadzona samymi pięściarkami, ani jednego pojedynku panów nie było. Przed walką wieczoru odbywały się walki mistrzowskie. Mało tego – podczas gali w stawce było aż 17 tytułów mistrza świata z ramienia czterech głównych federacji, co według “Księgi Rekordów Guinnessa” stanowi rekord największej liczby walk w ramach jednej gali.

Ogólnie, boks bywa równie piękny i brutalny ponieważ po ogłoszeniu werdyktu Serrano była we łzach. Ale w tym przypadku było to z powodu wzruszeń, tzn. z uznania jak bardzo rozwinął się kobiecy boks od czasu, gdy te dwie wielkie mistrzynie rozpoczęły swoją trylogię trzy lata temu, również w radosnej atmosferze w MSG.

Na całej arenie powiewały flagi Irlandii i Portoryko, a fani zaczęli głośno śpiewać i tańczyć podczas głównego wydarzenia jakie było oczywiście main event Taylor-Serrano. We wcześniejszych walkach wieczoru to pięściarki dawały pokaz talentu, m.in. znana Alycia Baumgardner (16-1) która pokonała Jennifer Mirandę (12-1) i obroniła swojego niekwestionowanego tytułu mistrza do 130 funtów. Późńiej zegar zaczął odliczać czas pozostały do main eventu.

Shadasia Green (15-1) pokonała Savannah Marshall (13-2), która wcześniej przegrała tylko z Claressą Shields, niejednogłośną decyzją sędziów, zdobywając w ten sposób tytuły mistrzowskie wagi super średniej i premię w wysokości 250 tysięcy dolarów za występ.

W ostatniej walce wstępnej karty walk Australijka Cherneka Johnson (18-2, 8 KOs) rozgromiła Shurrettę Metcalf (14-5-1) aż arbitrzy musieli przerwać walkę w dziewiątej rundzie. Tym samym Johnson zdobyła tytuł niekwestionowanej mistrzyni wagi koguciej.