Wymiany zdań na linii Tyson Fury (30-0-1) vs Anthony Joshua (23-1-0) ciąg dalszy. Jakiś czas temu, w jednym z wywiadów, Joshua będący mistrzem świata kategorii ciężkiej (heavyweight), federacji WBO, WBA oraz IBF zasugerował Fury’emu, aby rozważył chęć współpracy z grupą promotorską Matchroom Boxing, z którą w kolaboracji jest właśnie Joshua. W takim rozrachunku, ich wspólna walka byłaby łatwiejsza do zorganizowania, a Fury miałby wszystko, aby zostać “supergwiazdą” boksu.
- Anthony Joshua! Czy kiedykolwiek dotarło do ciebie, że nie jestem zainteresowany sławą, ani statusem supergwiazdy? Jestem pięściarzem i jestem zainteresowany jedynie rozbiciem twojej twarzy. Zachowaj sławę, ja pozostanę sobą, ty włóczęgo. Przybywam po ciebie supergwiazdo, tik tok, tik tok. – powiedział Tyson Fury.
Jeśli Joshua chce myśleć o ewentualnej walce z Fury’m w przyszłym roku, musi najpierw dwunastego grudnia na gali w Londynie, pokonać obowiązkowego pretendenta z ramienia federacji IBF, Kubrata Pulev’a (28-1-0). Kilka dni temu, Joshua powiedział w jednym z wywiadów, że Fury cały czas mówi o ich walce, ale na ten moment nie ma żadnych rozmów w tym temacie, a mistrzowi olimpijskiemu z Londynu (2012) bliżej jest na ten moment do pojedynku z Oleksandrem Usykiem (18-0-0), który jest obowiązkowym pretendentem federacji WBO, niż do walki unifikacyjnej o wszystkie tytuły wagi ciężkiej, z Tysonem Fury’m. Przypomnijmy, że popularny “Gypsy King” od lutego dzierży miano najlepszego pięściarza federacji WBC, kiedy to pokonał Deontay’a Wildera (42-1-1) przez techniczny nokaut na gali w Las Vegas.
źródło: TalkSport