Niedawno koronowany mistrz świata federacji WBC, kategorii super piórkowej (super featherweight), Oscar Valdez (29-0-0) przyznaje, że jak najbardziej jest zainteresowany pojedynkiem z czempionem WBO, Jamelem Herringiem (23-2-0) w walce unifikacyjnej, w której zwycięzca zabiera wszystko. Taki scenariusz jak najbardziej ma sens, bowiem obaj pięściarze boksują dla grupy promotorskiej Top Rank, która swoje gale transmituje na ESPN.

Valdez w lutym bieżącego roku, dość nieoczekiwanie bardzo ciężko znokautował dotychczasowego mistrza świata WBC, Miguel Berchelta (37-2-0), odbierając mu tytuł, ponadto zaznaczył, że należy do najściślejszej czołówki kategorii super piórkowej. Herring półtora tygodnia temu, również wygrał przez nokaut, zatrzymując w szóstej rundzie Carla Framptona (28-3-0), przez co automatycznie obronił po raz trzeci z rzędu tytuł mistrza świata.

Jamel Herring naprawdę dobrze zrobił swoją robotę i nadal jest mistrzem. To ma najwięcej sensu, ponieważ obaj startujemy dla Top Rank. Dlaczego by nie zjednoczyć tych tytułów? Ludzie chcą zobaczyć tę walkę. Obaj jesteśmy mistrzami, więc zobaczmy kto jest lepszym zawodnikiem w tej dywizji. To oczywiście najlepsza logicznie walka i oczywiście ją weźmiemy. To byłaby bardzo konkurencyjna walka. Ja z jakiegoś powodu jestem mistrzem świata, tak samo jak Herring. – mówi dla FightHub, Oscar Valdez.

Trenujący pod okiem Eddy’ego Reynoso, Meksykanin, z pewnością stanowiłby bardzo duże zagrożenie dla Herringa, a ich walka dostarczyłaby kibicom mnóstwo emocji, chociażby na różnice stylów obu pięściarzy. Amerykanin słynie z bardziej defensywnego stylu, zaś Valdez chociażby w walce z Bercheltem pokazał, że jest bardzo aktywny i wywiera presję na rywalu. Warto zaznaczyć, że sam Herring po walce z Framptonem powiedział, że jak najbardziej jest zainteresowany pojedynkiem z Valdezem, a następnie tym, aby przenieść się do kategorii lekkiej (lightweight).

Herring jest wysokim pięściarzem, to jest jego przewagą. Jest szybko i wie jak uderzyć. Fani chcą tej walki, i my też tego chcemy. – powiedział Valdez.