Wiele wskazuje na to, że kolejnym rywalem tymczasowego mistrza WBC kategorii ciężkiej (heavyweight), DIlliana Whyte’a (28-2-0) będzie niepokonany dotychczas na zawodowych ringach Jermaine Franklin (20-0-0). Amerykanin kilka dni temu wspominał w wypowiedzi dla Sky Sports, że rozmowy z zespołem Whyte’a są na zaawansowanym poziomie, a teraz dowiadujemy się, że ich walka planowana jest na 28 sierpnia, choć negocjacje nie doszły jeszcze do finałowego punktu.
Promującemu Whyte’a, Eddiemu Hearnowi z Matchroom Boxing zależałoby na takim pojedynku. Dla jego zawodnika nie byłoby to duże ryzyko, bowiem Franklin nie prezentuje najwyższego światowego poziomu, choć jest całkiem solidny , a do tego ma nieskazitelny record dwadzieścia do zera. Whyte, pomimo tego, że niewątpliwie reprezentuje najwyższy poziom światowego boksu, nie jest znany w Stanach Zjednoczonych.
Popularny “The Body Snatcher” póki co tylko raz pokazał się fanom w Ameryce, nokautując blisko cztery lata temu Malcolma Tanna (25-6-0) na gali w Nebrasce. Whyte zaraz po swojej ostatniej walce, wygranej przez nokaut z Alexandrem Povetkinem (36-3-1) zapowiadał, że następnie chciałby zabokosować w Stanach Zjednoczonych i wiele wskazuje na to, że właśnie tak się stanie.