Mistrz olimpijski z Rio De Jainero (2016) Tony Yoka (11-0-0), przyjął kilka dni temu ofertę walki z Filipem Hrgovicem (14-0-0) w ramach bezpośredniego eliminatora do walki o tytuł mistrza świata kategorii ciężkiej (heavyweight), z ramienia federacji IBF. W tym momencie nie wiemy jednak czy do takiej konfrontacji dojdzie, bowiem protest w całej sprawie zgłosił już zespół Martina Bakole (17-1-), gdyż to właśnie on planowo miał najpierw walczyć z Yoką.

Pojedynek pomiędzy Yoką a Bakole zaplanowany był na 15 stycznia tego roku w Paryżu (Francja) , jednakże pod koniec grudnia, władze miasta poinformowały, że wszystkie masowe imprezy zostają póki co wstrzymane ze względu na rosnącą liczbę zakażeń wirusem covid-19. Od początku mówiło się, że pojedynek obu pięściarzy nie jest odwołany, a jedynie wstrzymany. Parę tygodni temu, Luis Ortiz (34-2-0) po zwycięstwie nad Charles’em Martinem (28-3-1), dostał od IBF propozycję walki z Hrgovicem, jednakże Kubańczyk ofertę odrzucił, podobnie jak kilka dni później zrobił to były mistrz świata, Joseph Parker (30-2-0).

Następnym zawodnikiem, który plasuje się w rankingu IBF jest właśnie Tony Yoka, który zdecydował się na walkę z Hrgovicem, rezygnując tym samym z walki przeciwko Bakole, co według zespołu pięściarza z Demokratycznej Republiki Konga jest niedopuszczalne. Według Billy’ego Nelsona, trenera oraz człowieka zajmującego się interesami Bakole, kontrakt na walkę z Yoką cały czas jest ważny. Nelson wysłał już pismo do władz federacji IBF, która podejmie decyzję w sprawie tego co dalej.