Grupa promotorska Top Rank ogłosiła we wtorek, iż 21 maja zorganizuje galę w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone) a ta zapowiada się bądź co bądź bardzo ciekawie. W walce wieczoru zobaczymy dwóch niepokonanych pięściarzy, a mianowicie Zhanibka Alimkhanuly’ego (11-0-0), który w walce o tymczasowy tytuł WBO kategorii średniej (middleweight) zmierzy się z Danny’m Dignumem (14-0-1). Wcześniej między linami zobaczymy byłego mistrza świata WBO kategorii super piórkowej (super featherweight) Jamela Herringa (23-3-0), a jego przeciwnikiem będzie niepokonany Jamaine Ortiz (15-0-1), który przez wielu ekspertów uchodzi za jednego z najbardziej utalentowanych pięściarzy. 26-letni pięściarz z Worcester (Massachusetts, Stany Zjednoczone) zdaje sobie sprawę z tego, że walka z Herringiem to bardzo duże wyzwanie, choć pięściarz wierzy, że zwycięstwo nad takim zawodnikiem jak Herring pozwoli mu wspiąć się na znacznie wyższy poziom.
– Każda walka jest trudniejsza, niż ta ostatnia i tego można się spodziewać. Koniec końców chcę udowodnić, że jestem najlepszy, a jedynym sposobem, aby to zrobić jest podejmowanie wyzwań, a to takie na które możesz nie być nawet w pewnym momencie gotowy, lub takie, których się nie spodziewasz. Jeśli jednak ludzi, którzy stoją za mną twierdzą, że jestem gotowy – muszę to zrobić. Ja jestem gotowy i nie boję się żadnego wyzwania. – mówi Ortiz.
Niepokonany Amerykanin bronił będzie wywalczonego w drugiej połowie lutego tytułu NABF kategorii lekkiej (lightweight), do której po kilkuletniej przerwie wraca Jamel Herring. “Semper FI” zapowiadał powrót do dywizji do 135 funtów jeszcze przed ubiegłoroczną walką z Shakurem Stevensonem (17-0-0), podczas której ostatecznie został znokautowany w dziesiątej rundzie, w efekcie czego stracił tytuł mistrza świata wagi super piórkowej, w którego posiadaniu znajdował się od maja 2019 roku. Ortiz z kolei, właśnie niewiele ponad dwa miesiące temu pewnie wypunktował Nahira Albrighta (14-2-0) na dystansie dziesięciu rund podczas gali w Orlando (Florida, Stany Zjednoczone), pokazując się z dobrej strony po wcześniejszej bardzo słabej walce z Josephem Adorno (14-1-2), podczas której padł kontrowersyjny remis.
Ortiz był wówczas dwukrotnie liczony, zarówno na początku (w drugiej rundzie), jak i pod koniec (siódma odsłona) zakontraktowanej na osiem rund walki. Sędziowie byli zatem bardzo przychylni wobec 26-latka, który bardzo udanie zrehabilitował się w swoim kolejnym pojedynku. Według informacji pozyskanych przez BoxingZone.org, podczas majowej walki w Las Vegas na karcie głównej zobaczymy także bardzo dobrze zapowiadającego się Giovanni’ego Cabrerę (19-0-0), który na początku bieżącego roku podpisał kontrakt z grupą Top Rank.
Autor: Michal Adamczyk