Podczas kongresu federacji WBC w Meksyku, włodarze federacji uzgadniali wiele istotnych dla światowego boksu kwestii. Jedną z nich jest niewątpliwie walka pomiędzy Vergilem Ortizem Jr (18-0-0), a Davidem Avanesyanem (28-3-1) w oficjalnym eliminatorze, gdzie zwycięzca pojedynku stanie się obowiązkowym pretendentem do walki o pełnoprawny tytuł mistrza świata z obecnym mistrzem, Errolem Spence’m Jr (27-0-0).
Vergil Ortiz od początku zawodowej kariery idzie jak burza. Z osiemnastu stoczonych walk, wygrał wszystkie, na dodatek wszystkie przed czasem. W swoich ostatnich dwóch walkach udowodnił, że należy do ścisłej czołówki dywizji półśredniej (welterweight), pokonując kolejno Maurice’a Hookera (27-2-3) w siódmej rundzie, a następnie rozprawił się z Egidijusem Kavaliauskasem (22-2-1), któego rozpracował w osiem rund, choć miewał słabsze momenty na początku walki.
Były pretendent do tytułu mistrza świata dywizji do 147 funtów, a obecny mistrz Europy EBU, czyli David Avanesyan, w swojej ostatniej walce nie pozostawił żadnych wątpliwości i po totalnej dominacji, znokautował on ciężko już w drugiej rundzie Liama Taylora (23-2-1), wcześniej kładąc go na matę ringu w pierwszej odsłonie pojedynku. Doświadczony rosyjski pięściarz wspominał wówczas po walce, że marzy mu się druga szansa walki o tytuł mistrza świata, a jego zespół zrobi wszystko, aby ten cel jak najszybciej osiągnąć. Trzeba koniecznie podkreślić, że to, iż federacja WBC wyznaczyła taki pojedynek jako eliminator, nie oznacza, że do walki musi za wszelką cenę dojść. Wiele wskazuje jednak na to,że obie strony znajdą porozumienie, o czym poinformujemy na naszej stronie.