Mistrz świata WBC, kategorii ciężkiej (heavyweight), Tyson Fury (30-0-1) już s najbliższą sobotę stanie do swojej pierwszej obrony w bezpośrednim rewanżu z Deontay’em Wilderem (42-1-1) na gali w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone). Anglik zapowiadał kilkanaście dni temu, że najpierw rozprawi się z Wilderem, a następnie rzuci wyzwanie Dillianowi Whyte’owi (29-2-0), który już od paru lat czeka na swoją mistrzowską szansę. 

Tyson Fury mówi, że będzie walczył ze mną w grudniu, więc może wtedy dostanę swoją mistrzowską szansę. – mówi Whyte. 

Walka pomiędzy dwoma pięściarzami w grudniu to raczej puste słowa, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Fury w sobotę zmierzy się z Wilderem, zaś 30 października Whyte’a czeka bardzo ciężka przeprawa z Otto Wallinem (22-1-0). 

On po prostu gada gówniane rzeczy. Nazywam go “Gypsy Kid” (Kid – dzieciak). Jest jak dzieciak – cały czas gada jakieś gówniane rzeczy. Jeśli spojrzysz na całą jego karierę, zdobył każdy pas, ale żadnego nie obronił. Dlaczego? Starasz się być najlepszy na świecie, pokonujesz Vladimira Klitschko, a następnie wyrzucasz swoje życie w błoto. Tyson Fury zawsze ucieka przed niebezpiecznymi wyzwaniami. Jeśli myśli, że może cię pokonać i wejść w twoją psychikę, tak jak u Wildera, wtedy może to zrobić. Czy on naprawdę wierzy, że może pokonać mnie i Joshuę? Nie. Wszyscy wiemy, że Gypsy Kid dużo mówi, a mało robi. Nazywam go Houdini (Harry Houdini, węgiersko-amerykański magik, przyp.red) – po prostu tworzy akcję znikania. – dodaje Whyte. 

Hipotetycznie nic nie stoi na przeszkodzie, aby w razie ewentualnej wygranej Fury’ego nad Wilderem w najbliższą sobotę, jego kolejną walką był pojedynek z Whyte’m w ramach drugiej obrony pasa WBC. Póki co nie ma mowy o walce unifikacyjnej o wszystkie cztery mistrzowskie tytuły, bowiem najpierw musi dojść do rewanżu pomiędzy Anthony’m Joshua (24-2-0), a Oleksandrem Usykiem (19-0-0), których walka wstępnie planowana jest na pierwszy kwartał przyszłego roku. Zakładając, że Ukrainiec po raz kolejny upora się z Joshuą, można spodziewać się, że jego promotor, Eddie Hearn postara się, aby jego kolejny pięściarz, czyli właśnie Dillian Whyte dostał szansę walki o bardzo długo wyczekiwany tytuł mistrza świata WBC, ze zwycięzcą pojedynku Fury vs Wilder. 

źródło wypowiedzi: the times