W dość nietypowy dla bokserskiego kibica wieczór, bo właśnie we wtorek (w Polsce w nocy z wtorku na środę) w Madison Square Garden (Nowy Jork, Stany Zjednoczone) odbędzie się pierwsza gala cyklu TrillerVerz organizowana przez grupę Triller, w której w walce wieczoru zobaczymy byłego pretendenta do tytułu mistrza świata kategorii junior ciężkiej (cruiserweight), startującego od 2018 roku w dywizji ciężkiej (heavyweight) Michaela Huntera (19-1-1), którego rywalem będzie anonimowy przeciętnemu kibicowi boksu, Mike Wilson (21-1-0).

O nowej grupie promotorskiej Triller ciężko nadal cokolwiek powiedzieć. Amerykanie wkroczyli na bokserski rynek z przytupem organizując galę zwieńczoną pokazowym pojedynkiem Mike’a Tysona z Roy’em Jonesem Jr w listopadzie ubiegłego roku, choć ostatnio ich reputacja znacznie spadła, a główną przyczyną takiego stanu rzeczy są problemy z organizacją pojedynku Teofimo Lopeza (16-0-0) z George’m Kambososem (19-0-0), wokół której powstaje coraz więcej teorii i znaków zapytania. Triller wygrał przetarg, wykładając na stół sześć milionów dolarów, a walka pomiędzy dwoma pięściarzami była kilkukrotnie przekładana, a w danym momencie ciężko powiedzieć czy w ogóle dojdzie ona do skutku. W każdym razie jak zapewniają przedstawiciele Trillera, cykl “TrillerVerz” będzie odbywał się co miesiąc, a cała otoczka wokół imprez ma mieć niepowtarzalny i nowatorski styl.

Przejdźmy jednak do tematów czysto bokserskich: Michaela Huntera kibicom boksu z pewnością nie trzeba przedstawiać. Amerykanin rywalizował w przeszłości jako jeden z nielicznych w ostatnich latach przedstawiciel swojego kraju w kategorii junior ciężkiej, zaliczając jedną porażkę na zawodowych ringach z Oleksandrem Usykiem (18-0-0) w walce o pas WBO, ponad cztery lata temu. Kariera Huntera w królewskiej dywizji nie toczyła się póki co po jego myśli, choć niewątpliwie należy on do najbardziej charyzmatycznych pięściarzy, którego omijali czołowi zawodnicy w ramach zastępczych walk.

Popularny “The Bounty” pokazał swój nieprzeciętny potencjał szczególnie w walce z Aleksandrem Povetkinem (36-3-1), do której doszło w grudniu 2019 na gali w Arabii Saudyjskiej. 33-latek zremisował w tym pojedynku z Povetkinem, choć wielu ekspertów jak i kibiców widziało zwycięstwo Huntera. Następnie Amerykanin rozstał się z grupą Matchroom Boxing, stając się wolnym agentem. Swoją ostatnią walkę stoczył on w drugiej połowie grudnia ubiegłego roku, pokonując przed czasem na gali w Texasie anonimowego Shawna Laughery’ego (10-4-0).

O rywalu Michaela Huntera ciężko cokolwiek tak naprawdę powiedzieć. Record Mike’a Wilsona nie wygląda co prawda źle, ale 38-letni pięściarz z Californii rywalizował w większości w kategorii junior ciężkiej (podobnie jak w przeszłości Hunter) i nie walczył z nikim przyzwoitym, nie licząc pojedynku z Denisem Lebedevem (32-3-0) , z którym zaliczył właśnie jedyną porażkę na zawodowych ringach. Walka Huntera z Wilsonem sankcjonowana będzie o wakujący tytuł WBA Continental Americas, będąc również jednym z eliminatorów do mistrzowskiego pasa WBA kategorii ciężkiej. Poniżej przedstawiamy wyniki ważenia przed wtorkową galą.

Michael Hunter 217.2lb (98.5kg)
Mike Wilson 224.2lb (101.67kg)


Chris Algieri 142.8lb (64.76kg)
Mikkel LesPierre 144lbs (63.6kg)


Eric Walker 147lbs (66.66kg)
Ivan Golub 146.2 (66.30kg)