To będzie niewątpliwie jedna z najlepszych imprez bokserskich tego roku – gdy do ringu wychodzą tacy zawodnicy jak Terence Crawford (37-0-0) oraz Shawn Porter (31-3-1), tym bardziej, jeśli staną oni oko w oko w walce o tytuł mistrza świata, nikt nie powinien mieć wątpliwości co do tego, że emocje w tej walce mogą sięgnąć zenitu. Początek gali w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone) o godzinie 8PM czasu środkowo-amerykańskiego (w Polsce 3 rano, z soboty na niedzielę), a transmisję z wydarzenia przeprowadzi telewizja ESPN w systemie Pay-Per-View. Polscy fani będą mogli obejrzeć galę za pośrednictwem TVP Sport.
Wiele wskazuje na to, że dla Terence’a Crawforda, pojedynek z Porterem może być ostatnim przy współpracy z grupą promotorską Top Rank. Pięściarz miał kilka zgrzytów z szefem grupy, Bobem Arumem, a publiczne pranie brudów zaczęło się rok temu po tym, gdy Crawford znokautował Kella Brooka (39-3-0) w swojej czwartej obronie tytułu mistrza świata WBO, kategorii półśredniej (welterweight). Arum po walce pogratulował swojemu zawodnikowi, choć później powiedział do kamery, że Crawford jest zawodnikiem, do którego “trzeba dokładać”. Blisko 90-letni promotor zarzucił pięściarzowi brak zaangażowania we własną promocję, że “zamiast kupić willę w Las Vegas, on wciąż żyje w rodzinnej Nebrasce”, wiodąc spokojne życie poza treningami.
Crawfordowi zdeycydowanie nie spodobała się wówczas wypowiedź swojego pracodawcy, po czym powiedział on, że “Arum nie będzie musiał dołożyć już ani centa”, co brzmi raczej jednoznacznie, mając na uwadze, że kontrakt wygasa z końcem roku. Następnie promotor próbował nieco ocieplić stosunki z zawodnikiem, obiecując duże pojedynki. Koniec końców słowa dotrzymał – walka Crawforda z Porterem to zdecydowanie jedna z najlepszych możliwych opcji w kategorii do 147 funtów i zdecydowanie nikt nie powinien mieć w tej kwestii żadnych wątpliwości. Crawford, będący mistrzem świata w trzech kategoriach wagowych oraz bezsprzecznie jednym z najwybitniejszych zawodników ostatniej dekady, bądź nawet dwóch, do walki z Porterem przystąpi jako niepokonany pięściarz.
Gorycz porażki nie jest jednak obca Shawnowi Porterowi, który bądź co bądź – nigdy nie unikał wyzwań. Jego pojedynki z Keithem Thurmanem (29-1-0) czy Errolem Spence’m Jr (27-0-0) na zawsze zostaną w pamięci kibiców szermierki na pięści, ze względu na najwyższy światowy poziom i masę dostarczonych wówczas emocji. Crawford to mistrz nokautów (z 37 zwycięstw, 28 przed czasem), przy czym jest nie do zatrzymania, gdy poczuje krew i idzie na rywala. Porter to jednak “stary lis”, który nigdy w swojej karierze nie dał się znokautować. Leżał co prawda na deskach we wspomnianej powyżej walce z Spence’m Jr, jednakże szybko wstał i w ofensywnym dla siebie stylu, wywierał presję na Spence’u, który ostatecznie wygrał niejednogłośną decyzją sędziów. Fakt faktem – obaj zawodnicy nie boksowali już długo. Crawford w swojej ostatniej walce, niewiele ponad rok temu pokonał Kella Brooka, zaś dla Portera sobotnia walka będzie pierwszą od blisko piętnastu miesięcy, po tym jak końcem sierpnia ubiegłego roku, wygrał on zdecydowanie na punkty z Sebastianem Formellą (23-2-0).
Ciekawie zapowiadającym się pojedynkiem na gali w Las Vegas, będzie również starcie Zhanibka Alimkhanuly’ego (10-0-0) z doświadczonym Kameruńczykiem, oraz byłym mistrzem świata kategorii średniej (middleweight), Hassanem N’Dam’em N’jikam’em (38-5-0). U 28-letniego Kazacha z bogatą karierą amatorską, cały czas widać progres i wiele wskazuje na to, że to właśnie on wygra ten pojedynek, którego stawką będzie pas WBO Global.