Już w sobotnią noc na gali Golden Boy Promotions w Cancun (Quintana Roo, Meksyk), odbędzie się wyczekiwany przez kibiców rewanż pomiędzy Williamem Zepedą (32-0-0), a Tevinem Farmerem (33-7-1), którzy w zakontraktowanym na dwanaście rund pojedynku w limicie wagi lekkiej (lightweight), zmierzą się o tymczasowy pas WBC, w którego posiadaniu znajduje się Zepeda. 

Pierwsza walka pomiędzy dwoma pięściarzami, ku zaskoczeniu większości, miała bardzo wyrównany przebieg. Faworyzowany Zepeda zaliczył nawet pierwszy nokaut w karierze, radząc sobie krótko mówiąc słabo na tle skazywanego na porażkę Farmera. Meksykanin, słynący z bardzo dużej siły, zapewnia, że odrobił lekcje, będąc po najlepszym obozie w swojej dotychczasowej karierze. 

Jestem bardzo podekscytowany i szczęśliwy, że mogę zmierzyć się z takim zawodnikiem jak Tevin Farmer, z którym mogłem już walczyć twarzą w twarz. Sprawdziłem swoje umiejętności i musiałem wygrywać runda po rundzie i zobaczyłem, że połączenie szczęścia i talentu pomogło mi wygrać. Bardzo ciężko pracowałem podczas dwunastotygodniowego obozu przygotowawczego, abym mógł zaprezentować najlepszą wersję siebie. – powiedział William “El Camaron” Zepeda. 

Farmer, były mistrz świata wagi super piórkowej (super featherweight) sporo ryzykuje jadąc do przysłowiowej jaskini lwa, jaką jest  “domowy” teren Zepedy, którego publika bez wątpienia będzie mocno wspierać od pierwszego gongu. 34-latek nie przejmuje się okolicznościami pojedynku, przytaczając sytuację sprzed blisko siedmiu lat, gdy poleciał do Australii walczyć po raz pierwszy w karierze o światowy czempionat. Farmer, ku zaskoczeniu zdecydowanie pokonał wówczas na punkty Billy’ego Diba (49-6-0) w walce o wakujący tytuł mistrza świata. Dziś, bogatszy przede wszystkim o doświadczenie Farmer, wierzy w swoje umiejętności i wygraną, która przybliży go do walki o mistrzowski pas w kolejnej dywizji. 

Wszyscy zapominają, jak zdobyłem tytuł mistrza świata za pierwszym razem. Musiałem pojechać do Australii, żeby zdobyć pasy. Przez całą karierę byłem zawodnikiem skazywanym na porażki, a potem wszedłem do tego legowiska i byłem wilkiem, który kradł towar. – mówił Farmer podczas czwartkowej konferencji prasowej. 

Sobotnia walka pomiędzy Zepedą, a Farmerem zapowiada się zatem niezwykle interesująco, mając na uwadze w szczególności ich pierwszą, niezwykle wyrównaną walkę, z której szczęśliwie wyszedł Zepeda. Bezpośrednią transmisję z wydarzenia przeprowadzi platforma streamingowa DAZN, zaś początek karty głównej zaplanowany jest na godzinę 7PM czasu środkowoamerykańskiego (2 nad ranem z soboty na niedzielę czasu polskiego). 

Photo: Cris Esqueda/Golden Boy Promotions

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org