Za niewiele ponad tydzień, Adam Kownacki (20-1-0) na gali w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone) stoczy rewanżowy pojedynek z Robertem Heleniusem (30-3-0). Polak po raz pierwszy spotkał się z Finem w marcu ubiegłego roku, i niespodziewanie przegrał w czwartej rundzie przez techniczny nokaut, prowadząc na punkty do momentu przerwania. Kownacki zapowiada, że wyciągnął wnioski z pierwszej potyczki.
– Po prostu będę bardziej ostrożny. Myślę, że teraz będzie zupełnie inaczej. Uważam, że wygrywałem tę walkę dopóki nie zaatakowałem lekkomyślnie i nadziałem się na strzał. To waga ciężka i jeden cios może wszystko zmienić, więc muszę ruszać głową. Najważniejszą rzeczą nad którą teraz pracuję jest podwójny jab oraz pewność, że patrzę na przeciwnika. Jeśli uda mi się zrobić to samo i nie dam się złapać, wtedy wszystko będzie dobrze – powiedział 32-latek.
Kownacki, mieszkający od siódmego roku życia w Stanach Zjednoczonych, jest obecnie najlepszym polskim pięściarzem w królewskiej dywiwizji. Urodzony w Łomży zawodnik wygrywał już z takimi zawodnikami jak Artur Szpilka (24-5-0), Charles Martin (28-2-1), Gerald Washington (20-4-1) czy Chris Arreola (38-7-1).