Już za mniej niż miesiąc między linami zobaczymy najlepszego polskiego pięściarza kategorii ciężkiej (heavyweight), Adama Kownackiego (20-2-0). Dla urodzonego w Łomży zawodnika będzie to powrót po blisko 9.5 miesięcznej przerwie, kiedy to na początku października ubiegłego roku przegrał na gali w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone) z Robertem Heleniusem (30-3-0).
Kownacki 30 lipca na gali w Barclays Center na Brooklynie (New York, Stany Zjednoczone) skrzyżuje rękawice z Ali’m Erenem Demirezenem (16-1-0) w co-main evencie gali Premier Boxing Champions, gdzie w walce wieczoru zobaczymy debiutującego w dywizji super półśredniej (super welterweight) Danny’ego Garcię (36-3-0), który zmierzy się z Jose Benavidezem Jr (27-1-1). Podczas czwartkowej wirutalnej konferencji prasowej, Kownacki jasno sprecyzował jakie są jego cele, do których będzie dążył.
– To największa walka w mojej karierze. Muszę to wygrać, aby pozostać w kategorii ciężkiej. Ciężko trenuję i jestem gotowy, aby wygrać ten pojedynek. Dwójka dzieci, która urodziła się w ostatnich latach nieco zmieniła moje życie, ale nie wszystko może być dla mnie takie proste i cudowne. Musiałem poświęcić coś więcej w moim życiu, aby być odpowiednio skupionym i przygotowanym. – zdradził Kownacki.
33-letni zawodnik przeniósł się zimą z Nowego Jorku do Miami (Florida, Stany Zjednoczone) i bardzo chwali sobie nowy klimat, o czym mówił kilka dni temu w video-wywiadzie dla BoxingZone (wywiad dostępny na kanale “BoxingZone Org” na YouTube). Kownacki poinformował też o tym, że aktaulanie jego żona i synowie przebywają w Polsce, a on sam skupia się tylko i wyłącznie na przygotowaniach do walki.
– Skupiamy się na pracy nóg. Pamiętam jak byłem na obozie u Wladimira Klitschko i byłem zdmuniony jego pracą nóg. Dużo nad tym pracowałem, ale później od tego odszedłem. Nigdy nie pomyślałem, że skończyłem się po walkach z Heleniusem. Moim celem jest zawsze dawać z siebie wszystko. Moim pierwszym celem było wygranie turnieju Golden Gloves (Złote Rękawice) w Nowym Jorku i zrobiłem to już w pierwszym roku. Teraz moim celem jest zdobycie tytułu mistrza świata i do tego dążę. Miałem dobre dwadzieścia walk, następnie trochę wypadłem z toru, ale trzydziestego lipca idę po zwycięstwo i wracam na właściwy tor. Chcę zdobyć tytuł mistrza świata na przestrzeni roku, lub dwóch lat i wraz ze swoim zespołem wierzę, że damy radę to zrobić. – powiedział Kownacki.
Autor: Michal Adamczyk