Szesnaście walk, szesnaście zwycięstw, szesnaście nokautów, szesnaście w pierwszej rundzie – tak na ten moment wygląda record Edgara Berlangi (16-0-0). Amerykański prospekt boksujący dla grupy Top Rank, chciałby w swojej najbliższej walce zmierzyć się z doświadczonym Gabrielem Rosado (25-13-1). Berlanga, startujący w kategorii super średniej (super middleweight) od początku zawodowej kariery nie pozwolił żadnemu ze swoich rywali wyjść poza pierwszą rundę i nokautował wszystkich swoich przeciwników już w pierwszych odsłonach pojedynku. Teraz 23-letni Amerykanin szuka nowych wyzwań.
- Uderzajcie do Gabriela Rosado. Prawdopodobnie możemy doprowadzić do tej walki dla kibiców. W weekend, z okazji Dnia Portoryko prawdopodobnie uda nam się coś zrobić. Nie mam żadnych złych uczuć do niego. Chodzi o fanów i zrobienie czegoś świetnego. Wszyscy mówią o nim, że on z nikim nie walczy. Słuchajcie, wyluzujcie, on zwiększa konkurencę, a my w przyszłym roku zamierzamy podnieść tę konkurencję. Niektórzy są po prostu niecierpliwi. – napisał w mediach społecznościowych Berlanga.
W pewnym sensie, słowa Berlangi nie są bez pokrycia. Rosado wbrew pozorom do słabych przeciwników nie należy, choć jego record może mówić coś zupełnie innego. W przeszłości pięściarz ten potrafił rywalizować na wysokim poziomie, a w swojej ostatniej walce niespełna miesiąc temu z Danielem Jacobsem (37-3-0), który aspiruje do tytułu mistrza świata w kategorii super średniej, w ocenie wielu wygrał, choć werdykt sędziów był po stronie Jacobsa. Zastawiające jest jednak to, jak na wpis Berlangi zareaguje promujący go Bob Arum, który z pewnością widzi potencjał bizensowy w młodym Amerykaninie. Pytanie brzmi, czy to nie zbyt wcześnie, aby Berlanga podejmował takie pojedynki na tym etapie swojej kariery, w którym się obecnie znajduje. Wielu kibiców twierdzi, że młody pięściarz powinien zmierzyć się w końcu z kimś, kto potrafi nawiązać równą rywalizację ze światową czołówką, a gdyby doszło do jego walki z Rosado w dniu Święta Portoryko (13 czerwca, przyp.red), lub w podobnym czasowo terminie, a Berlanga wyszedłby z niej zwycięsko, nie ma wątpliwości, że jest on pięściarzem, który może nawiązać rywalizację z najlepszymi w kategorii super średniej.