Wiele wskazuje na to, iż w przyszłym roku dojdzie do walki o niekwestionowane mistrzostwo świata kategorii lekkiej (lightweight), pomiędzy broniącym tytułów WBA, WBC, IBF, oraz WBO, Devinem oHaneyem (29-0-0), a przystępującym z roli pretendenta, Vasiliy’em Lomachenko (17-2-0).
Mimo, że wydaje się, iż Lomachenko nie jest już tym samym pięściarzem, którym był jeszcze parę lat temu, jego walka z Haney’em nadal cieszyłaby się bardzo dużym zaintersowaniem, i wszystko wskazuje na to, że jest to tylko i wyłącznie kwestia czasu, o czym wspominał z resztą promotor obu pięściarzy, Bob Arum.
– Haney pobił Kambososa gorzej niż wszystkich pozostałych. Jeśli mamy patrzeć na to z takiej perspektywy, będzie faworytem. Lomachenko bazuje na technice. To jeden z moich ulubieńców, ale Haney też nim jest. To co podoba mi się w tej walce to to, że doświadczenie spotka się z rozmiarem. Już Teofimo Lopez pokazał, że Lomachenko ma problemy z większymi zawodnikami. Tak teź wyglądał Loma po swojej pierwszej porażce. Salido nie zrobił wówczas wagi i go pokonał. Haney jest zdecydowanie większy i potrafi boksować. Czy Loma może wyjść do ringu i odebrać mu wszystkie atuty? Nie wiemy, ale jeśli ktoś mówi, że Loma nie ma szans, gada głupoty. To jest walka 50 na 50. – powiedział Roy Jones Jr w rozmowie z FightHub.
Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org, Twitter: Mike94Steek