Z pewnością nie takiego powortu Andy’ego Ruiza Jr (34-2-0) oczekiwali jego fani, którzy niewątpliwie mogą czuć się rozczarowani nadchodzącą walką swojego ulubieńca. Grupa Triller poinformowała kilka minut temu, iż Amerykanin meksykańskiego pochodzenia swoją kolejną walkę stoczy 16 lipca na na gali w Mexico City (Meksyk), a jego rywalem będzie…niejaki Tyrone Spong (14-0-0), który znany jest głównie z występów w kickboxingu.

Holender mieszkający w Miami, od 2015 roku startuje już wyłącznie na pięściarskich ringach i spośród czternastu zwycięstw aż trzynaście odnotował przed czasem. Nie zmienia to jednak faktu, że zestawienie Ruiza – byłego mistrza świata kategorii ciężkiej (heavyweight) z byłym kickbokserem, który ostatnim razem w ringu zameldował się w 2019 roku, jest po prostu niedorzeczne i ze sportowego punktu widzenia nie ma żadnego sensu. Do tej pory, Ruiz był związany z grupą promotorską Premier Boxing Champions należącą do Al’a Haymona.

Autor: Michal Adamczyk