5 czerwca na stadionie Marvel Stadium podczas gali w Melbourne (Victoria, Australia), obecny mistrz świata WBO, WBA oraz IBF kategorii lekkiej (lightweight) George Kambosos (20-0-0), zmierzy się z czempionem federacji WBC Devinem Haney’em (27-0-0) w walce o niekwestionowane mistrzostwo świata dywizji do 135 funtów, co bez dwóch zdań będzie jednym z największych wydarzeń bokserskich bieżącego roku. Kambosos, który powróci na gali w rodzinnym kraju po ponad 4.5 letniej przerwie, pierwotnie miał już uzgodnione warunki finansowe na walkę z Vasiliy’em Lomachenko (16-2-0-), który koniec końców nie zdecydował się na podpisanie umowy ze względu na wojnę na Ukrainie wywołaną przez Federację Rosyjską.

Szanuję twoją decyzję, całkowicie ją rozumiem i modlę się za ciebie i twój kraj. Bądź bezpieczny i gdy zapoznam Haney’a z matą ringu, zrobimy tę walkę pomiędzy dwoma prawdziwymi mistrzami. Niech Bóg błogosławi. – przekazał w stronę Vasiliy’a Lomachenko, George Kambosos kilka tygodni temu.

Tym, który zaciekle starał się o walkę z Australijczykiem, był właśnie Haney, który ostatecznie doczekał się swojej szansy w walce o wszystkie cztery mistrzowskie pasy, podpisując przy tym kontrakt z grupą promotorską Top Rank należącą do legendarnego już promotora Boba Aruma. Wcześniej, od 2019 roku Haney związany był kontraktem z Eddie’m Hearnem z Matchroom Boxing, lecz w lipcu ubiegłego roku postanowił nie przedłużać kontraktu z angielskim promotorem, o czym poinformował BoxingZone ojciec zawodnika, Bill Haney. Kambosos mimo wielkich chęci młodego Amerykanina, już wyczuwa u niego strach przed nadchodzącym starciem.

– Nie sądziłem, że tak szybko będę miał okazję to zobaczyć. Bardzo się jąka jak na gościa, który rzekomo boksuje defensywnie. To jego jąkanie się jest jednak dobrym znakiem. Widzicie, ja nigdy się nie jąkam. Jestem skupiony i wiem o czym mówię. Po tej walce szykuję się do prawdziwego ataku i będzie jeszcze gorzej! Przełamię go już przed walką. Wiem, że to zrobię. Już to zrobiłem. Jestem w najlepszym wieku. On jeszcze nie jest. Wracam do domu po pięciu latach, po tym jak pokonałem najlepszego pięściarza (Kambosos mówi o Teofimo Lopezie, z którym wygrał w listopadzie ubiegłego roku, przyp.red). Nie ma znaczenia kto będzie następny. Haney musi to zrozumieć. – powiedział Kambosos w rozmowie z FightHype.