Spore zamieszenie w świecie boksu wywołuje ostatnio temat walki unifikacyjnej pomiędzy mistrzem świata WBC oraz IBF kategorii półśredniej (welterweight), Errolem Spence’m Jr (27-0-0), a posiadaczem tytułu WBO, Terence’m Crawfordem (37-0-0). Promujący tego drugiego, Bob Arum twierdzi, że za brak porozumienia w sprawie pojedynku odpowiada Spence Jr, który chce zbyt dużo pieniędzy za konfrontację z Crawfordem. Sytuacja epidemiologiczna sprawia, że na ten moment dochody z wejściówek byłyby dużo niższe, wobec czego nie pokryją one odpowiednich kosztów organizacyjnych. Crawford nie ukrywa, że chce walczyć ze Spence’m, ale za godziwą zapłatę. Mistrz świata trzech kategorii wagowych nie naciska jednak na pojedynek z młodszym od siebie rywalem.
- Jestem mistrzem świata od pierwszego marca 2014 roku. Będzie już siedem lat pod rząd, w trzech różnych kategoriach wagowych. Gdym miał odejść teraz na emeryturę, moje miejsce w Światowej Galerii Sław byłoby kolejnym osiągnięciem. Przykro mi, ale nie możemy powiedzieć tego samego o… – nie dokończył Crawford, choć kogo miał na myśli.
Errol Spence Jr nie czekał długo z odpowiedzią na słowa Crawforda twierdząc, że ten walczy z nieznanymi pięściarzami, a o jego osiągnięciach ludzie nie będą pamiętać. Bob Arum odniósł się do Spence’a i twierdzi, że gdyby chciał on walki z Crawfordem, doszłoby do niej.
- Rozmawiałem z Al’em Haymonem (promotorem Spence’a, przyp.red) i jest otwarty na taką walkę. To Spence jest przeszkodą. Rzuca liczbami i wylicza procenty. Wierzymy, że Crawford go pokona. Spence chyba uważa tak samo. Nie obwiniajmy Haymona, obwiniajmy Spence’a. – powiedział Bob Arum.
Arumowi z pewnością zależałoby na tym, aby do walki Crawforda ze Spence’m Jr doszło jeszcze w tym roku. Wiele wskazuje na to, że razem z końcem bieżącego roku, Crawford opuści szeregi Top Rank, grupy promotorskiej prowadzonej przez Aruma, na rzecz chociażby PBC, należącej do Al’a Haymona. Konflikt między Crawfordem, a Arumem nasilił się po jego ostatniej walce z Kellem Brookiem (39-3-0), po której Arum zarzucił pięściarzowi z Nebraski brak autopromocji, w związku z czym promotor musi “dokładać” do biznesu.
Crawford powiedział wtedy, że Arum nie będzie musiał dołożyć do niego już ani jednego dolara więcej, także można się spodziewać, że na przyszły rok, Crawford zmieni pracodawcę, którym równie dobrze może być Eddie Hearn z Matchroom Boxing. W każdym razie na ten moment zarówno Crawford jak i Arum muszą współpracować jeszcze przez najbliższe jedenaście miesięcy i doprowadzić w tym czasie do minimum dwóch walk.
źródło: media społecznościowe/ inf.własna