Były mistrz świata federacji WBC, kategorii ciężkiej (heavyweight), Deontay Wilder (42-1-1) przygotowuje się do swojej nadchodzącej, będącej już trzecią walką przeciwko Tysonowi Fury’emu (30-0-1). Obaj pięściarze spotkaja się ze sobą 9 października na gali Top Rank & Premier Boxing Champions w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone). Bezpośrednia transmisja w systemie Pay-Per-View za pośrednictwem ESPN oraz FOX. 

Fury z Wilderem mieli planowo spotkać się ze sobą 24 lipca, jednakże na blisko dwa i pół tygodnia przed wydarzeniem, u Fury’ego (podobnie jak u całej jego ekipy) zdiagnozowano covid-19, w związku z czym cała gala została najpierw wstrzymana, a następnie przeniesiona na październik. Wilder, który w lutym ubiegłego roku przegrał z Fury’m (była to również jego pierwsza porażka na zawodowych ringach), twierdzi, że Anglik zmyślił infekcję, a w rzeczywistości nie był w stu procentach zdolny do rywalizacji, po tym jak rzekomo na sparingu znokautował go Jared Anderson (9-0-0). Współpromujący Fury’ego, Bob Arum odniósł się do słów Wildera. 

Nie wiem w co Wilder wierzy, lub w co nie wierzy.l, ale powinien przyjrzeć się temu, że gdy Fury złapał covid, od razu zgłosił się do komisji, a tamtejsi lekarze przebadali go ponownie i zdiagnozowali u niego covid. O czym więc ten Wilder pier**li? To nie jest tak, że zawodnik poszedł i powiedział “potrzebuję odroczenia, bo skręciłem kostkę podczas biegania. – mówi Arum w rozmowie z boxingscene. 

Wydaje się, że Wilder po ubiegłorocznej porażce z rąk Fury’ego nadal nie pogodził się z przegraną oskarżając Anglika o coś na co nie miał on wpływu. Bob Arum jasno wytłumaczył jak to wszystko działa. 

To jest coś co można sprawdzić w komisji. Dlaczego Wilder miałby wierzyć mnie? Nie powinien. Dlaczego miałby wierzyć Fury’emu? Bo nie chce. Niech sprawdzi to w komisji, która nie ma żadnego motywu, aby kłamać. – dodał Arum.