Już w najbliższą sobotę na gali Queensberry Promotions w Liverpoolu (Anglia), mistrz świata organizacji WBA, kategorii piórkowej (featherweight) Nick Ball (20-0-1) stanie do swojej pierwszej obrony pasa, a jego rywalem będzie doświadczony Ronny’m Riosem (34-4-0), który w przeszłości dwukrotnie miał okazję walczyć o światowy czempionat w limicie dywizji super koguciej (super bantamweight).
Stosunkowo niski jak na wagę piórkową, mierzący 157 centymetrów Ball, po mistrzowski pas sięgnął w czerwcu bieżącego roku, pokonując niejednogłośne na punkty Raymonda Forda (15-1-1) podczas gali w Riyadh (Arabia Saudyjska). Teraz w dobrowolnej obronie zmierzy się z Riosem w swoim rodzinnym mieście, po raz pierwszy jako mistrz świata.
– To walka w moim rodzinnym mieście, to tutaj wszystko się zaczęło. Dobrze jest walczyć tutaj jako mistrz świata. Dziękuję wszystkim, którzy przyjdą, kupili bilety i przychodzą mnie wesprzeć. Dziękuję Frankowi Warrenowi, George’owi Warrenowi oraz wszystkim z zespołu Queensberry i całemu mojemu zespołowi. – mówił Ball na czwartkowej konferencji prasowej.
Rios to bez wątpienia bardzo doświadczony zawodnik, jednakże swoje najlepsze lata ma już najprawdopodobniej za sobą. Amerykanin przystęujący do walki z Ballem jako dobrowolny pretendent, w przeszłości mierzył się z takimi pięściarzami jak Rey Vargas (36-1-1), czy Murodjon Akhmadaliev (12-1-0), gdzie dwukrotnie musiał uznać wyższość swoich rywali. 34-latek nie czuje na sobie żadnej presji i cieszy się, że po raz kolejny może walczyć o tytuł mistrza świata, tym razem w nowej kategorii wagowej.
– To moja trzecia próba. Czeka nas dobra walka, nie będę kłamać: to są walki, które się podejmuje. To są walki, które mnie motywują. Jak mówiłem komuś wcześniej, zawsze, zawsze chciałem sprawdzać siebie i w moich oczach Nick Ball jest jednym z najlepszych zawodników w wadze piórkowej, więc chcę po prostu sprawdzić siebie. Chcę zobaczyć, gdzie jestem. Nie mam na sobie presji. Jestem po prostu podekscytowany, żeby zobaczyć w jakim jestem miejscu, a mieliśmy świetny obóz. Zostały już tylko dwa dni. – przekazał z kolei Rios.
Walka wieczoru zapowiada się zatem bardzo emocjonująco, bowiem style obu pięściarzy gwarantują boks na najwyższym poziomie z dużą porcją wymienianych ciosów. Amerykańscy kibice obejrzą wydarzenie za pośrednictwem ESPN+ w sobotę od godziny 1PM czasu środkowoamerykańskiego (20.00 czasu polskiego), zaś polscy fani w Polsat Sport Premium 2.
Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org