Były mistrz świata kategorii super średniej (super middleweight), David Benavidez (23-0-0) stracił tytuł niewiele ponad pół roku temu, nie mieszcząc się w limicie do 168 funtów na dzień przed walką. Wielu ludzi ze świata boksu twierdzi, że Benavidez na stałe powinien przenieść się do kategorii półciężkiej (light heavyweight), choć sam pięściarz nie zamierza podejmować takich kroków. 

Po prostu nie czułem, aby to był czas, by walczyć w kategorii półciężkiej. W kategorii super średniej jest jeszcze wiele do zrobienia. Chcę tutaj walczyć przynajmniej przez kilka następnych lat. Jeśli nadarzyła by się okazja walk z takimi zawodnikami jak Jean Pascal czy Badou Jack, byłbym przejść do półciężkiej, choć nie słyszałem o takich planach. – mówi Benavidez. 

24-latek z Arizony już w najbliższą sobotę powróci między liny, w walce z Ronaldem Ellisem (18-1-2), na gali w Uncasville (Connecticut, Stany Zjednoczone). Bez wątpienia to Benavidez jest murowanym faworytem tego pojedynku, a zwycięstwo nad Ellisem przybliży go do walki o odzyskanie tytułu. Jak zapewnia popularny “Red Flag”, tym razem nie będzie on miał problemów ze zmieszczeniem się w limicie. 

Czułem, że jeśli pójdę do kategorii półciężkiej, za bardzo mi się to spodoba. W zasadzie to ja byłem wcześniej w tej dywizji. Obawiam się, że w takiej wadze czuję się zbyt komfortowo. Nadal jestem w stanie zmieścić się w limicie kategorii super średniej. Po prostu popełniłem kilka błędów na obozie przygotowawczym i nie wiedziałem jak działa ta bańka w Uncasville przed ostatnim treningiem, przed ważeniej. Teraz wiemy czego się spodziewać, więc zrobienie limitu na kategorię super średnią nie będzie żadnym problemem. – zapewnił Benavidez. 

Już za parę godzin odbędzie się ceremonia ważenia przed sobotnią galą. O rezultatach poinformujemy najszybciej, jak to będzie tylko możliwe. 

źródło wypowiedzi: Showtime