W środowe popołudnie czasu amerykańskiego, Mike Coppinger z ESPN poinformował, że Edgar Berlanga (20-0-0) zostanie zawieszony przez komisję stanową Nowego Jorku za swój niewytłumaczalny czyn z ubiegłej soboty. Pięściarz z Brooklynu (New York, Stany Zjednoczone) próbował w siódmej rundzie podczas klinczu ugryźć swojego rywala, Alexisa Angulo (27-3-0), co wywołało burzę w środowisku bokserskim. Wszystko wskazuje na to, że oprócz samego zawieszenia, Berlanga będzie musiał również oddać część swojej wypłaty za swój niedopuszczalny czyn.
Tymczasem inny amerykański dziennikarz, Jake Donovan przekazał, że Berlanga ma zostać zawieszony na okres sześciu miesięcy, co tak naprawdę nie stanowi większego problemu, bowiem nie jest to długa przerwa między walkami. Amerykański pięściarz zapłaci prawdopodobnie również dziesięć tysięcy dolarów kary za swój sobotni wybryk. Co istotne, sędzia ringowy Ricky Gonzalez, który jak wszyscy zgromadzeni na hali w Hulu Theater Madison Square Garden, jak jak i przed telewizorami widział skandaliczne zachowanie Berlangi stojąc zaraz obok, a mimo to nie dostał chociażby upomnienia!
Zaraz po walce, 25-latek powiedział publicznie, iż musiał zachować się jak Mike Tyson (Berlanga nawiązał do sytuacji sprzed blisko dwudziestu pięciu lat, gdy Tyson odgryzł kawałek ucha Evanderowi Holyfield’owi podczas walki o tytuł mistrza świata federacji WBA), gdyż Angulo atakował łokciami. W niedzielne popołudnie Berlanga musiał się zreflektować i za pośrednictwem Twittera przeprosił za swoje skandaliczne zachowanie licząc się z konsekwencjami, które właśnie niebawem nadejdą.
Autor: Michal Adamczyk