Już dzisiaj w sobotni wieczór (nad ranem polskiego czasu) swój kolejny zawodowy pojedynek stoczy niepokonany bokser spod polskiej flagi – Sławomir Bohdziewicz (5-0, 4 KO). Bój ten odbędzie się na gali w kasynie Foxwoods w stanie Connecticut (USA). Rywalem Polaka będzie Russell Harris (6-1, 6 KO). Wczoraj niżej podpisany miał okazję przeprowadzić krótki wywiad z pięściarzem pochodzącym z Wałbrzycha. Bokser wagi junior ciężkiej podzielił się ciekawostkami co sprawia że z godziny na godzinę przed walką coraz bardziej pozytywne emocje rosną. Zapraszamy.

JD: Sławku, kasyno o którym wspomniałem to miejsce do którego przyjechałeś w lutym w dniu walki gotowy do rywalizacji; lecz pojedynek się nie odbył. Czy od tamtego czasu ogarnęła Cię frustracja? Czy raczej nie, ponieważ koncentrowałeś się cały czas na tym co dalej?

SB: Tak byłem bardzo sfrustrowany ale tylko wtedy, w dniu walki; ale nauczyłem się odpuszczać rzeczy na które nie mam wpływu i działać dalej . Od razu wróciłem do dalszych treningów aby nie zmarnować formy. I tak zawsze patrzę do przodu i koncentruje się na kolejnej walce .

JD: Sławku, boksujesz w kategorii junior ciężkiej a Twoim najbliższym rywalem będzie Russell Harris. Co uważasz za jego największy atut?

SB: Russell Harris jest w mojej wadze ale jest dosyć niski, myślę że jego atutem jest siła, wszystkie wygrane walki skończył przed czasem i to w pierwszej rundzie .

JD: A czy cały obóz przepracowałeś u Adama Kownackiego w Nowym Jorku?

SB: Mam trzech trenerów, z Adamem zrobiłem ze 4 weekendowe “campy” [obozy – przyp. red.] Jest to uzależnione od tego że Adam na co dzień mieszka w Miami a w Hunter Nowym Jorku trenujemy kiedy jest na miejscu .

JD: Licznych polskich pięściarzy walczyło w miastach gdzie jest duża populacja Polaków, tak jak w Nowym Jorku czy w Chicago. Jeżeli wszystko pójdzie pomyślnie w tym roku, a jesteśmy pewni że tak będzie, to czy chciałbyś już w przyszłym roku powalczyć trochę w innych Stanach?

SB: Mógłbym walczyć w innych stanach ale nie muszę. Na ten moment mam jeszcze ważny kontrakt z CES i walczę na tak zwanym swoim podwórku gdzie również przyjeżdża mnóstwo Polaków. Później będziemy działać dalej.

JD: Apropos polskich pięściarzy, zwłaszcza tych znanych na amerykańskiej ziemi, jest jakiś rodak który był bohaterem Twoim lub na którym chcesz się wzorować?

SB: Zawsze Andrzej Gołota był dla mnie wzorem i ikoną polskiego Boksu.

JD: Dzięki; jest super.

SB: Super, dzięki.

W imieniu redakcji BoxingZone.org dziękujemy serdecznie Sławomirowi za rozmowę, życzymy mu sukcesów a przede wszystkim już dzisiaj kiedy wierzymy jak zawsze w zwycięstwo.

ROZMAWIAŁ: JACEK DOROTA