Były mistrz świata dwóch kategorii wagowych, a obecnie ekspert, Timothy Bradley powiedział w rozmowie z ESPN, że bardzo chciałby zobaczyć starcie mistrza świata kategorii super średniej (super middleweight), Saula “Canelo” Alvareza (56-1-2), z byłym czempionem tejże dywizji, Davidem Benavidezem (24-0-0).
– Musimy zobaczyć tę walkę. Chcecie postawić zawodnika takiego jak David Benavidez przeciwko Canelo Alvarezowi: Benavidez to pięściarz wywołujący presję, który lubi trzymać swoich przeciwników. Ma bardzo szybkie ręce, rzuca bardzo szybkimi kombinacjami i dobrze wytrzymuje ciosy rywala. – mówi Bradley.
Alvarez z w swojej kolejnej walce zmierzy się z Calebem Plantem (21-0-0) o wszystkie cztery mistrzowskie tytuły dywizji do 168 funtów, i jako wolny agent podpisał na tę walkę umowę z promotorem Planta, Al’em Haymonem z Premier Boxing Champions (PBC), choć możliwe, że w przyszłości również obie strony rozpoczną współpracę, a walka Canelo ze startującym dla PBC Benavidezem z pewnością cieszyłaby się bardzo dużym zainteresowaniem.
– Przeciwko Benavidezowi, Canelo będzie musiał troszkę spuścić z tonu. Nie sądzę, żeby Benavidez bał się Canelo i żeby opuścił ręce. Benavidez wierzy, że ma to czego mu potrzeba, aby pokonać Alvareza. Uważam, że to świetny pojedynek. Jest presja, szybkość rąk Benavideza, jego wzrost i to wszystko przeciwko bystremu, szybkiemu na nogach Canelo, który ma czym uderzyć i jest mistrzem defensywy. – dodał.
Bradley bardzo docenia klasę sportową Canelo Alvareza i to właśnie jego Amerykanin stawia w roli faworyta w potencjalnym starciu dwóch zawodników. Póki co Alvarez tak jak wspomnieliśmy wcześniej, ma zaplanowany na szóstego listopada pojedynek z Calebem Planetem o wszystkie cztery mistrzowskie tytuły, zaś Benavidez tydzień później skrzyżuje rękawice z byłym czempionem dywizji super średniej, Jose Uzcategui (31-4-0), który przegrał właśnie z Plantem początkiem 2019 roku walkę o tytuł mistrza świata federacji IBF.