Keith Thurman (30-1-0) to bez wątpienia pięściarz, którego nie trzeba przedstawiać kibicom szermierki na pięści. Były mistrz świata kategorii półśredniej (welterweight) powrócił między liny na początku lutego, pewnie pokonując na punkty Mario Barriosa (26-2-0) po ponad 2.5 rocznej przerwie od boksu. Ze słów Amerykanina wynika, iż cały czas ma on ambicje, aby skutecznie walczyć o mistrzowskie pasy w dywizji do 147 funtów, jednakże ze względu na długą absencję i bardzo dużą konkurencję w kategorii półśredniej, niewykluczone, iż przeniesie się on wagę wyżej i spróbuje swoich sił w dywizji super półśredniej (super welterweight).

Keith Thurman chce pasów, a jeśli nie zdobędzie go w dywizji półśredniej, być może będę musiał pójść wyżej. – mówi Thurman dla PBC Podcast.

Podchodząc do sprawy logicznie, sposób myślenia Thurmana wydaje się być prawidłowy. 33-latek z Clearwater (Florida, Stany Zjednoczone) młodszy nie będzie, a nowi pięściarze, którzy z przytupem wchodzą do kategorii półśredniej blokują miejsce starszym pięściarzom, zarówno pod kątem tego z jakimi zawodnikami rywalizują, a także jeśli chodzi o aktywność. Dywizja półśrednia to bez dwóch zdań jedna z najmocniej obsadzona kategoria wagowa w boksie zawodowym. Vergil Ortiz (18-0-0) to pięściarz, dla którego mistrzowska szansa to kwestia czasu.

Pięściarz z Dallas (Texas, Stany Zjednoczone) znajduje się obecnie na pierwszych miejscach w rankingach federacji WBC, WBO, WBA, oraz na czwartym w IBF, z tym, że w zestawieniu tej ostatniej pierwsze dwie pozycje są w tym momencie nieobsadzone. Jaron Ennis (29-0-0), czyli kolejny “król nokautów”, a ma ich na koncie 27 to zawodnik, który jest jednym z pierwszych oczekujących na mistrzowską szansę zawodników. Jest także Conor Benn (21-0-0) – Anglik z walki na walkę radzi sobie coraz lepiej i niewątpliwie nie można nazywać go już prospektem, a czołowym zawodnikiem świata. Reasumując: Thurman chcąc dostać mistrzowską szansę, musi sobie na nią bezsprzecznie zasłużyć, gdyż trudno spodziewać się, że obecny champion WBC, WBA oraz IBF Errol Spence Jr (28-0-0) da szansę swojemu starszemu rodakowi, mając na uwadze to, iż Spence otwarcie mówi, że nie chce walczyć z Thurmanem, gdyż kilka lat temu to pięściarz z Florydy nie chciał dać szansy Spence’owi, posiadając mistrzowskie pasy.

Poza tym wiele wskazuje na to, że pod koniec roku Spence zmierzy się z czempionem WBO, Terence’m Crawfordem (38-0-0) o niekwestionowane mistrzostwo świata dywizji półśredniej. Jedyną drogą dla Thurmana byłoby wyrobienie pozycji w rankingach, co wymaga czasu i aktywności. Przejście do dywizji super półśredniej niewątpliwie jest ciekawym rozwiązaniem, ale w tym momencie w posiadaniu wszystkich czterech tytułów znajduje się Jermell Charlo (35-1-1).

– Dla dwóch czempionów, czyli Errola Spence’a i Terence’a Crawforda, zdobycie wszystkich czterech pasów w tej chwili wpływa na szkodę dywizji półśredniej, mając na myśli organizowanie jednych z najciekawszych i najbardziej emocjonujących walk. Myślę, że wielu zawodników mogłoby zostać mistrzami, gdyby nie było Errola Spence’a i Crawforda, którzy mają wszystkie pasy. Gdyby wszystkie pasy były podzielone, mielibyśmy wielu młodych mistrzów. – dodał Thurman.

Autor: Michal Adamczyk