Walka unifikacyjna o wszystkie cztery tytuły mistrza świata, kategorii super średniej (super middleweight), pomiędzy Saulem “Canelo” Alvarezem (56-1-2), a Calebem Plantem (21-0-0) zbliża się wielkimi krokami. Zła krew pomiędzy dwoma zawodnikami zaczęła się miesiąc temu podczas konferencji prasowej promującej pojedynek o pasy WBC, WBO, WBA oraz IBF, kiedy to Plant nazwał Canelo “skur***ynem”, co Meksykaninowi bardzo się nie spodobało, po czym doszło do przepychanki.
– Mam respekt do umiejętności Planta. Ma sporo umiejętności, ale sposób w jaki wypowiada te wszystkie złe rzeczy to nie jest mój sposób na promowanie walk. Sam tak jednak zrobił. Ok, dostaniesz to czego chcesz! Kiedy dobieram sobie coś do głowy, działa to na mnie dobrze, mój umysł jest silny. Trenuję ciężej niż zwykle. Będę tej nocy w ringu myślał o tym co się stało wtedy na konferencji. – powiedział Meksykanin w stronę Planta dla Showtime.
Alvarez po obrażających słowach ze strony Planta powiedział mu, żeby nie obrażał jego matki…U Meksykanina niewątpliwie można dostrzec nutkę hipokryzji. Po jego majowej walce z Billy’m Joe Saundersem (30-1-0), na konferencji pojawił się mistrz świata federacji WBO, dywizji średniej (midddleweight), Demetrius Andrade (30-0-0), który zapytał Alvareza, czy jest zainteresowany walką, po czym Amerykanin usłyszał: “ej, skur***ynu, wypie***laj stąd”…. Do walki pomiędzy Canelo a Plantem dojdzie 6 listopada na gali w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone) a bezpośrednią transmisję z wydarzenia przeprowadzi telewizja Showtime w systemie Pay-Per-View. Polscy kibice będą mogli obejrzeć listopadową galę za pośrednictwem TVP Sport.