W sobotni wieczór na gali w Arlington (Teksas, Stany Zjednoczone), Saul “Canelo” Alvarez (56-1-2) pokonał przed czasem Billy’ego Joe Saundersa (30-1-0) i odebrał mu tytuł mistrza świata federacji WBO. Meksykanin jest już w posiadaniu trzech z czterech mistrzowskich pasów kategorii super średniej (super middleweight, a ten ostatni będzie chciał zdobyć zapewne jeszcze w tym roku, pokonując Caleba Planta (21-0-0), znajdującego się w posiadaniu tytułu IBF. 

Podczas konferencji prasowej po walce Canelo vs Saunders, pojawił się tam również obecny mistrz świata kategorii średniej (middleweight), Demetrius Andrade (30-0-0), który zapytał wprost Alvareza, czy ten chciałby z nim walczyć. Meksykanin spojrzał jedynie na Andrade’a odpowiedział: “jesteś mistrzem świata, ale ty z nikim nie walczyłeś” – słowa te ewidentnie rozdrażniły Amerykanina. Canelo nie chciał jednak kontynuować dyskusji z Andrade’m i kilkukrotnie powtarzał mu, aby “wyp**rdalał”. Podczas gdy Canelo czekał aż ochroniarze wyproszą z konferencji nieproszonych gości, do wymiany zdań dołączył również ojciec Demetriusa Andrade, krzycząc w stronę Meksykanina: “dlaczego nie zrobisz nic, aby stąd wyszedł?“. 

Logiczną odpowiedzią na pytanie Andrade’a seniora jest fakt, że to ochrona w takich sytuacjach odpowiedzialna jest za wyprowadzenie osób niezaproszonych na konferencję. Andrade powtarzał wielokrotnie, że nie zależy mu na walce z Alvarezem, ale jego obecność na sali konferencyjnej i bezpośrednie pytanie o pojedynek mówi coś zupełnie innego. Canelo zapowiedział, że gdy zdobędzie wszystkie tytuły w kategorii super średniej, pozostanie w tej dywizji na rok 2022. Andrade zaś od dłuższego czasu nosi się z zamiarem przejścia do wagi super średniej, a jego walka z Alvarezem byłaby z pewnością niezwykle ciekawym wydarzeniem, ale kolejka do walki z generującym potężne pieniądze Meksykaninem jest długa.